Alle Tanie Granie – PS3
listopad 8, 2009
Nawiązując do mej obietnicy sprzed tygodnia, po przygotowaniu zestawienia 10 gier dostępnych za niewielką cenę na Xboxa 360, czas dopieścić w tej kwestii PlayStation 3. Wbrew pozorom naprawdę jest w czym wybierać i jestem pewny, że każdy da radę znaleźć tu coś dla siebie. By nie przedłużać niepotrzebnie wstępu, szykujemy banknot z Kaziem Wielkim i jedziemy:
Heavenly Sword
Piekielnie rude, “żywe” włosy, niebiański miecz, onieśmielająca Nariko, genialna reżyseria cut-scenek i wzorowy design… to wszystko ma Heaventy Sword. Gdyby tylko długość gry nie była tak nędzna, a system walki oferował odpowiednią głębię to mielibyśmy mega hit. Tak mamy tylko prostą sieczkę z wybitną otoczką, którą i tak każdy powinien poznać – zwłaszcza za taką cenę.
Cena: 30-50 zł
Lair
Jeżeli chcecie się przekonać jak steruje się latającym smoczydłem (przy okazji nadużywając żyroskopów w DualShocku) i wziąć udział w epickich bataliach to nie macie zbyt dużego wyboru – musicie sprawdzić Lair. Gra szczególnie udobrucha sobie wszystkich estetów, nasycając ich zmysł wzroku niesamowitymi krajobrazami (ocean!), nadrabiając w ten sposób swą liniowość i wkurzające na dłuższa metę sterowanie. Ciekawa rzecz.
Cena: 30-40 zł
Genji: Days of the Blade
Słynne Genji, które ubawiło świat kultowym gigantycznym krabem („Giant Enemy Crab”) i zmienianiem broni pozbawionym loadingów („real time weapon change”!) tak naprawdę jest całkiem udanym produktem. Paradoksalnie z każdym miesiącem, w którym Capcom nie zapowiada next-genowej Onimushy coraz ciekawszym. Klasyczne zwiedzanie lokacji i szatkowanie mieczem zawsze znajdzie amatorów, zwłaszcza w japońskiej otoczce.
Cena: 30 zł
Rainbow Six: Vegas 2
Jeżeli wciąż brakuje komuś FPSów w klimatach “żołnierskich” to śmiało może sięgnąć po drużynę Tęcza Sześć i wybrać się do Las Vegas. Do dziś jest to jeden z najlepszych taktycznych shooterów, oferujący świetny tryb multi, masę ciekawych akcji i wciąż jarą oprawę. Jest co robić, zwłaszcza w co-opie.
Cena: 40-50 zł
Shaun White Snowboarding
Podbój górskich stoków to świetna opcja na zimę – zwłaszcza „w realu” choć i na konsoli można się świetnie pobawić. SWS oferuje wielką swobodę i specyficzny klimat zjazdów na desce. Nie jest to żaden przejaw geniuszu ale ładnie wpasowuje się pomiędzy SSXa i Amped, zapełniając snowboardową nisze jaka utworzyła się przez ostatnie lata na rynku.
Cena: 40-60 zł
Army of Two
Na obecnej generacji sprzętu wspólne strzelanie z przyjaciółmi nabrało niemałego rozpędu, a jak wiadomo – Electronic Arts zawsze śledzą aktualne trendy. Właśnie dzięki temu i sprawnemu wymieszaniu idei z Gears of War i Mercenaries w sosie własnym powstało Army of Two. Wartka akcja, ciekawy system i masę strzelania oraz tuningowania swych broni powinno przypaść do gustu każdemu głodnemu ostrej jatki. Szczególnie ci posiadacze PS3, którzy nie mają dostępu do GoW powinni rozważyć ten zakup.
Cena: 40-60zł
Uncharted: Drake’s Fortune
Chcecie wiedzieć jakby mógł wyglądać Tomb Raider gdyby Eidos nie zeszmacił swej marki? Ja też, ale zamiast się zastanawiać nad tym „co by było gdyby” wolę szukać skarbów w przepięknej cyfrowej dżungli. Jak przystało na Naughty Dog gameplay jest satysfakcjonujący a oprawa potrafi zachwycić. Strzelanie, skakanie i zapominany klimat wielkiej przygody skąpany w porywającej reżyserii gry. Coś co naprawdę wypada znać, królowie gameplayu nie zawodzą.
Cena: 30-50 zł
Ratchet & Clank: Tools of Destruction
Słynna seria Insomniac Games znakomicie zadomowiła się w świecie HD z miejsca zyskując miano bajecznie pięknej. Znany z poprzednich części system rozgrywki zapewne nie zaskoczy już nikogo, ale jak zwykle w przypadku R&C działa uzależniająco, na każdego gracza bez wyjątku. Rewelacyjny humor, wstawki na poziomie filmów Pixara, uniwersum w którym można zawrzeć setki pomysłów – znakomita sprawa. Jeżeli szukacie zręcznościówki na długie wieczory (tu jest co zbierać!) to wiecie co atakować.
Cena: 30-50 zł
Virtua Fighter 5
Sonic ma się coraz gorzej, nowego Shenmue nigdzie nie widać, ale jest jeszcze jedna seria, której Sega nie zepsuła: Virtua Fighter. Piąta część najbardziej technicznej bijatyki 3D nie zawodzi, rozbudowując liczbę zawodników i przenosząc sprawdzony, ciężki w opanowaniu, niewdzięczny, wymagający masy trenigów system w erę HD. W dobie obecnych, mocno popowych bijatyk, przesadzonych w każdym możliwym miejscu VF5 stanowi jedyną alternatywę dla fana czystej rozgrywki. Jeżeli tylko macie czas – atakujcie. Dostojna gra.
Cena: 30-50 zł
Far Cry 2
Wielka podróż po wielkiej Afryce; czyli masa strzelania, kilkuminutowe spacery od misji do misji i obserwowanie wyjątkowej fauny i flory czarnego kontynentu. Niedawny hit, który z miejsca podzielił graczy na dwa obozy – tych, którzy nie mogą się od niego oderwać i tych, odrzuconych od specyficznego gameplayu – jest obecnie dostępny za bardzo przystępne pieniądze. Warto za nie sprawdzić po której się jest stronie, niby kolejny shooter a tak naprawdę bardzo inny.
Cena: 40-60 zł
…
Miłej zabawy i skutecznego polowania życzę, howgh
cascad
Entry Filed under: felieton, o graaniu. Tagi: Army of Two, far cry 2, genji, heavenly sword, lair, Naughty Dog, PlayStation 3, Ratchet & Clank, shaun white snowboarding, sony, tools of destruction, ubisoft, uncharted, vegas 2, virtua fighter 5.
3 Comments Add your own
Leave a Comment
Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed












1.
Tomasz Doktorski | listopad 8, 2009 at 6:48 pm
Ja bym dodał jeszcze Ninja Gaiden Sigma którego można wyrawć za śmieszne pieniądze, a gra naprawdę daje rade i bawi przez długie godziny
2.
sunset | listopad 8, 2009 at 9:01 pm
no proszę, chyba warto się będzie wokół tego rainbow six zakręcić…
3.
uthelrot | listopad 11, 2009 at 11:57 pm
R6: vegas to dla mnie powrót do klimatu Rogue Spear, po nudnym Raven Shield. Polecam również w swoim imieniu