Posts filed under 'kiino'
Prince of Persia the movie – mamy trailer
Tak naprawdę to nie mam tu za dużo do dodania, filmowa adaptacja jednej z moich ulubionych growych marek zbliża się do kin. Oto premierowy trailer Prince of Persia proszę państwa:
5 comments listopad 3, 2009
Skins – oglądać.
Nie tak dawno przeczytałem o (ponoć ciekawym) serialu dziejącym się w mieście Bristol (UK). Postanowiłem sprawdzić, czy faktycznie zasłużył na swą popularność i uznanie (nagroda BAFTA coś znaczy) i cóż… stwierdzam, że jak najbardziej tak. Skins to historia grupy nastoletnich przyjaciół, która nie zawiera żadnego z elementów, które zwykle są irytujące w serialach o grupkach nastoletnich przyjaciół. Jest po brytyjsku i pełnokrwiście – czyli nie brakuje wzlotów, upadków, przekleństw, alkoholu, narkotyków, humoru i seksu. Może i niektóre akcje wydają się być za ostre ale nie to się tu liczy, liczy się ich autentyczność, czyli coś czego zawsze brakowało temu ‘gatunkowi’.
9 comments październik 24, 2009
Big Bang Theory
Naprawdę długo wydawało mi się, że nie ma żadnego fajnego komediowego serialu dla (między innymi) graczy. Jak się nie pierwszy raz okazało – myliłem się, w czym uświadomiło mnie sprawdzenie Big Bang Theory.
8 comments październik 11, 2009
District 9 / Dystrykt 9
Filmy o obcych robione są na jedno kopyto: albo my atakujemy ich, albo oni nas i na końcu wszyscy są szczęśliwi (z tych co przeżyli), na całe szczęście zdarzają się osoby zdolne do przełamywania nawet tak powszechnych standardów. Neill Blomkamp, dzięki „plecom” jakie zapewnił mu Peter Jackson stworzył zupełnie oryginalne dzieło. W dzisiejszych czasach ciężko to przecenić. Wyobraźcie sobie, że na ziemi żyje prawie 2 miliony obcych, mają swoje baraki i za nic w świecie nie kombinują jak odlecieć… ciekawe?
5 comments wrzesień 23, 2009
Into the Wild / Wszystko za życie

Wiele osób polecało mi seans z Into the Wild. Przeczytałem tonę przychylnych opinii (nawet skrajnie – o znalezieniu sensu życia dzięki patrzeniu w telewizor) o filmie o którym szczerze, nigdy wcześniej nie słyszałem. Miało być o wielkiej podróży, młodzieńczych ideałach i uczuciach. Myślę sobie – spoko, lubię takie rzeczy. Siadłem zatem do oglądania i…
2 comments wrzesień 22, 2009
Poznajcie Totoro

Jeżeli nie lubicie leśnych duszków to nie czytajcie dalej, ponieważ mam zamiar tu wychwalać dwu i pół metrową włochatą przypominającą kulkę-królika-niedźwiedzio-coś kreaturę czyli (ta-daaam) TOTORO.
8 comments wrzesień 3, 2009
3 nowe filmy, których nie powinniście oglądać

Macie smaka na komedie? Ja też. Chcecie sprawdzić co nowego w gatunku? Ja też chciałem. Teraz żałuję. Letnie klimaty powszechnie pasują do ogólnego rozluźnienia, z zainteresowaniem postanowiłem, więc zbadać czy najnowsze, lekkie filmy dają radę. Na ruszt poszły: I Love You, Man (Stary, kocham cię), Miss March (Miss Marca) i Hangover (Kac Vegas). Niniejszy tekst powstał by chronić was przed nimi.
(więcej…)
2 comments wrzesień 1, 2009
The Curious Case of Benjamin Button / Ciekawy przypadek Benjamina Buttona

David Fincher kolejny raz podjął się współpracy z Bradem Pittem by nakręcić film o ciekawym człowieku. Do dwójki panów dołączyły m.in. Cate Blanchett i Tilda Swinton. Zestaw takich gwiazd stanowi praktycznie gwarancję sukcesu. I faktycznie, Ciekawy przypadek Benjamina Buttona był jednym z Oscarowych faworytów. Później okazał się wielkim przegranym gali z 2009 roku. Czy słusznie?
2 comments lipiec 29, 2009
Transformers: Revenge of the Fallen

Pierwsza część Transformers podniosła poprzeczkę dla wszystkich filmów z koszyka „akcja, wybuchy, gigantyczny budżet, cola & popcorn” na poziom, któremu ciężko dorównać. Obraz udał się na tyle, że nawet beznadziejne marudy powinny go z przyjemnością oglądać, sukces komercyjny był też gwarancją powstania sequela. Kontynuacja nadeszła po niecałych dwóch latach – czy dała radę?
4 comments lipiec 14, 2009
Indiana Jones IV – przygoda powraca…

Ostatnimi czasy wykreowała się pewna moda na remake’i i wielkie powroty po latach. Tęsknota za starymi dobrymi czasami udzieliła się zwłaszcza filmowcom zza oceanu, czego owocami są nowe odsłony Rambo, Rockiego, Szklanej pułapki z i Indiany Jonesa. Dziś pochylę się nad tą ostatnią. Indiana Jones zdobył wielką popularność, ponieważ każdy lubi odkrywanie wielkich skarbów, do tego to nader sympatyczny gość, z charyzmą i nadludzką zdolnością do pakowania się w tarapaty (z których zresztą zawsze wychodzi cało). Chyba każdemu na hasło „Indiana Jones” zapala się żaróweczka i zaraz myśli o Harrisonie Fordzie. To dzięki jego talentowi postać archeologa jest taka wyrazista i niepowtarzalna, czego nie zmieni nawet serial „Kroniki młodego Indiany Jonesa” (1992), który powiedzmy sobie szczerze był produktem nijakim, próbującym tylko nawiązać do legendy.
3 comments maj 1, 2009

