Posty otagowaneJaponia
Katamari ma moc

Jeżeli tylko macie chęć na znalezienie czegoś najgorszego w sieci to wystarczy wpisać w jakiejkolwiek wyszukiwarce hasło Katamari - wrażenia gwarantowane, spójrzcie zresztą sami na tego psiaka powyżej. Najlepsze jednak zaczyna sie gdy poszukamy muzyki oznaczonej tym tagiem…
3 comments październik 14, 2009
Nowy Toshinden – zgroza
Niektórzy zapewne tego nie pamiętają, ale był czas gdy seria Battle Arena Toshinden wzbudzała podziw systemem i oprawą, konkurując pod tym względem z Tekkenem. Obecnie o Toshindenie nikt już nie ma nawet siły wspominać, zbliżająca się, najnowsza, odsłona serii tylko to udowadnia.
Okropna animacja, przyzywanie głowy smoka na arenę, latające bishoneny, dziwaczne wybuchy i ataki maskotkami… chcecie sprawdzić trailer najbrzydszego fightera naszych czasów? No to zapraszam:
(więcej…)
4 comments październik 4, 2009
Od Torneko do Shirena

Nie wiem czy wiecie, ale kupiec znany z Dragon Quest IV doczekał się kiedyś gry pt. Torneko no Daibōken: Fushigi no Dungeon. Chunsoft, Enix, rok 1993, Super NES, Japonia i się grało. Tzn. niektórzy grali (ale pamięć o tym tytule nie do końca umarła, gdyż w 2006 roku czytelnicy Famitsu umieścili ten szpil na 78 miejscu w top 100 wszechczasów). Wspominam o Torneko dlatego bo z czasem zmienił się w naprawę miodną i ciekawą serię. Tak, mam na myśli cykl gier o Shirenie.
2 comments październik 2, 2009
Poznajcie Totoro

Jeżeli nie lubicie leśnych duszków to nie czytajcie dalej, ponieważ mam zamiar tu wychwalać dwu i pół metrową włochatą przypominającą kulkę-królika-niedźwiedzio-coś kreaturę czyli (ta-daaam) TOTORO.
8 comments wrzesień 3, 2009
Ergo Proxy

Pesymistyczna wizja wysoce zmechanizowanej przyszłości nie jest w kinie niczym niezwykle nadzwyczajnym – od czego jednak mamy japończyków. Specyficzne podejście do technologii i istnienia boga zawsze było ich znakiem rozpoznawczym. Ergo Proxy w reżyserii Shuko Murase miało stanowić potężny cios dla widzów, zaskakując od strony technicznej (studio Monglobe się strasznie postarało, w Japonii emitowano EP od razu w HD) a także zmuszając do rozmyślania na temat tego dokąd zmierzamy, boskości i przeznaczenia. Rozwikłanie tej zagadki na pewno nie będzie łatwe, a bohaterka serialu: Re-l Mayer, próbując ją rozwikłać nie raz spojrzy śmierci w oczy.
3 comments styczeń 30, 2009
The World Ends With You [NDS]

Shibuya to specyficzne miejsce na świecie, dzielnica Tokio w której słowo ‘moda’ nabiera nowego znaczenia. Młodzi japończycy jakby w chęci ucieczki jak najdalej od swych szkolnych uniformów sięgają po fantazyjne, kosmiczne wręcz ubrania, o designie poza zasięgiem heteroseksualnych mężczyzn. Jak się okazuje, taka okolica może stanowić idealne miejsce dla RPGa. Powszechnie nie lubiany Nomura, pokazał, że czas spędza nie tylko przy miętoleniu serii Final Fantasy ale i przy projektowaniu nowatorskich gier. Japoński role play bez mieczy, tarcz i pancerzy? Bez systemu profesji? Bez walki z podziałem na tury? Napiszę od razu: udało się.
6 comments styczeń 18, 2009
Samurai Champloo

Zrobienie nietypowego filmu o samurajach to wyczyn. Japońska kinematografia męczy ten temat praktycznie od kiedy tylko zaczęła raczkować. Ogrom zjawiska pogłębiają dodatkowo kolejne tomy mang, które ułożone jedna na drugiej pewnie by zrobiły nam drabinkę na księżyc. Całe szczęście, że są jeszcze takie osoby jak Shinichiro Watanabe, które potrafią zrobić oryginalny obraz… nawet o samurajach.
7 comments grudzień 18, 2008
School Rumble
Wiele rzeczy ocenia się po wyglądzie i wiele z nich na tym traci. Każdy wie, że nie powinno się tak robić ale cóż – bywa. Podświadomie odrzucamy pewne schematy, by nie zaśmiecać sobie umysłu tysiącem zadań na minutę. To jak najbardziej normalne i ciężko tego uniknąć. Sam w walce z szufladkowaniem postanowiłem obejrzeć School Rumble nieco na siłę. Słodkie barwy, ‘dziewczęca muzyczka’, grupa wielkookich japońskich nastolatek plus niezbyt poważna kreska – to przecież nie mogło się dobrze skończyć. Jak zepsuty do szpiku kości, ciągle zły na codzienność, polski już-nie-nastolatek może spojrzeć na takie coś?
A powiem wam, że może, bo pod tą cukierkową otoczką dostaje końską dawkę świetnego humoru, abstrakcyjnych gagów i pozytywnej energii. Jakby tego było mało, to jest to anime socjologicznie ciekawe i co najlepsze trzyma się jak najdalej tylko może od zniewieściałej komedii romantycznej, mimo iż taką na pierwszy rzut oka się zapowiada.
(więcej…)
9 comments listopad 11, 2008
Wehikuł czasu w kieszeni – Time Hollow
Klasyczne przygodówki chowając się przez lata po kątach, znalazły dla siebie schronienie na przenośnej konsoli Nintendo – Dual Screenie. Kolejne tytuły ukazujące się na tym sprzęcie, od samego początku zaskakiwały jakością. Okazało się, że w świetny sposób wykorzystują możliwości dwuekranowego gadżetu i świetnie z nim współgrają, a jego moc jest odpowiednia by wyglądały należycie ładnie. Swój kawałek z tego przepełnionymi zagadkami, dialogami i wyrazistymi postaciami tortu postanowiło ukroić sobie Konami. Na skutek czego powstała gra Time Hollow, która bez problemu zaistniała na japońskim rynku. Na wieść o niej zachodni gracze z zazdrością patrzyli na owy zbiór wysepek, myśląc że już nigdy nie doczekają się zrozumiałej konwersji. Ale jest! Świat ‘anglojęzyczny’ nareszcie ma okazję za pomocą stylusa malować magiczne portale prowadzące do równoległych światów. Ciekawe, niespotykane i oryginalne? A jakże.
3 comments październik 5, 2008
Ninja Scroll / Jubei Ninpucho
Trzy filmy spopularyzowały anime poza Japonią. Były to Akira, Ghost in the Shell oraz Ninja Scroll. Do dziś budzą olbrzymie kontrowersje wśród fanów anime i nie tylko. Przede wszystkim jednak do dziś uchodzą za absolutną klasykę i są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych tytułów w gatunku. Akira zasłynął dzięki niesamowicie płynnej animacji i atmosferze, zaś GITS pochłonął ludzi przytłaczającą wizją przyszłości i filozoficznymi dywagacjami. Co zrobił Ninja Scroll, by stanąć obok nich na podium?
Ninja Scroll – film uznanego reżysera Yoshiaki’ego Kawajiri – zalał ekran we krwi. (więcej…)
6 comments wrzesień 28, 2008

