Posty otagowanePlayStation
I tak w to nie graliście – Sheep
Mind’s Eye stworzyło w 2000 roku strategiczną zręcznościówkę o pędzeniu owiec. Wcielenie się w pastucha to co prawda mega podniecająca opcja, jednak niewiele osób się na nią zdecydowało. Kampania reklamowa gry też nie stała na wysokim poziomie, innymi słowy: mało kto o niej słyszał, jeszcze mniej osób grało, a promil promila populacji pamięta jeszcze o Sheep.
5 comments wrzesień 28, 2009
Heart of Darkness – pamiętajcie.

Heart of Darkness to platformówka z elementami akcji i gry logicznej. Fabuła HoD nie jest zbytnio rozbudowana. Jej bohaterem jest Andy mający spore zdolności w tworzeniu wynalazków, o czym możemy się przekonać w bardzo krótkim czasie od rozpoczęcia gry. Otóż podczas odpoczynku w parku Andy jest świadkiem zaćmienia słońca, które jak się później okazuje jest sprawką Władcy Cieni. (więcej…)
Add comment czerwiec 25, 2009
Jackie Chan Stuntmaster – pamiętajcie.

Przyjazny każdemu absolwent Opery Pekińskiej – Jackie Chan to postać bez wątpienia rozpoznawalna na całym świecie. Zasłynął nie tylko ze swej niesamowitej odporności (ile razy on obrywał…) ale i z tego, że w jego filmach wszystkie sztuczki wykonuje sam, a sceny walk są traktowane z przymrużeniem oka, humorystycznie bez emancypowania przemocą. Nie dziwi zatem fakt, że Jackie, podobnie jak dwa inne wielkie nazwiska kina kopanego – Jet Li i Bruce Lee – ma własną grę. I co najlepsze: absolutnie udaną.
6 comments czerwiec 19, 2009
Terror, demolka, zamieszanie i gry video

Czy zastanawialiście się kiedyś czemu bałagan „robi się sam” a porządek już nie? Otóż, jest to spowodowane bezustanną, równie beznadziejną co szlachetną, walką człowieka ze światem. Dobrze czytacie – ze światem. Jakbyśmy się nie starali, to i tak wszystko wokół nas będzie dążyć do chaosu, bo tak po prostu ma być. Bardzo możliwe, że właśnie dlatego kochamy gry video. Gry, w których możemy robić bezkarnie jak największa rozpierduchę. Całe życie coś sprzątamy, przestawiamy i naprawiamy, trzeba więc raz na jakiś czas, dla zdrowia psychicznego wziąć pada w ręce, odpalić nową grę, narobić tyle syfu ile tylko dusza zapragnie a na koniec: zamiast włączać odkurzacz wyłączyć telewizor.
5 comments marzec 26, 2009
Żyjemy w dziwnym kraju. Czyli 3 światowe trendy, które nie sprawdzają się w Polsce

Analitycy analizują, donosiciele donoszą, badacze badają a gracze… no tak grają. Przecież nie będą się przejmować jakimiś tam tabelkami. Sam także nie zwracałem na nie nigdy większej uwagi, czasy jednak się zmieniają. O ile w grach zawsze panowały pewne trendy, kanony oraz typy produkcji, które łatwiej sprzedać etc. Tak teraz, przy rosnących kosztach produkcji i niesławnym wielkim kryzysie każdy chybiony pomysł może oznaczać brak zwrotu kosztów produkcji = śmierć developera (tu opłakuje Free Radical które musiało zamknąć działalność po niepowodzeniu Haze, zobaczymy czy odrodzi się pod skrzydłami Cryteka). W takiej sytuacji coraz więcej gier stara się być tytułami uniwersalnymi trafiającymi w jak najwięcej upodobań masowego odbiorcy. By wiedzieć jakie gusta mają ‘masy’ przeprowadza się analizy rynku oraz specjalistyczne badania. I to na ich wynikach chciałbym się skupić: ponieważ im dłużej na nie patrzę tym mniej pasują mi do obrazu polskiego gracza. Okazuje się, że wielki świat, wielkim światem, ale my – rodacy Chopina i Pudzianowskiego – i tak wiemy swoje.
3 comments marzec 5, 2009
O manetkach słów kilka…
Ah, kontrolery – bezapelacyjnie odwieczny atrybut fana konsol. Niczym żołnierz bez karabinu, tak miłośnik gier bez pada nie może nazywać się prawdziwym graczem. Sesje w PES’a? Bring it on! “Ale jedynie gdy dzierżę w łapach swojego duala, bo z tym przyjaciela jakoś tak nieswojo…”. Przez lata obcowania z wirtualną rozrywką kontroler dosłownie jest w stanie przypasować się do naszych (i tylko naszych! ^^,) dłoni, zetrzeć się w miejscach, w których tylko my pamiętamy dlaczego… sentyment do jednego z najważniejszych elementów konsoli (poza samą konsolą oczywiście) jest niepodważalny, toteż i dzisiaj taki artykuł informacyjno-wspominkowy. (więcej…)
5 comments luty 16, 2009
10 miejsc, które trzeba zobaczyć mimo iż… nie istnieją

Świat odkrywa przed nami masę uroków, miejsc tak urodziwych, że aż nierzeczywistych – jakby zupełnie nie pasujących do naszej, pełnej pasożytów, planety. Wielcy podróżnicy mogą o nich opowiadać i sprawiać, że pozostałe 97% ludzkości, których nie stać na wyprawy, zacznie rozpaczać nad swym losem. Jednakże tak, jak każdy jest w stanie oszczędzić na choćby małą podroż, tak można też zwiedzać światy zrodzone w wyobraźni wybitnych projektantów. Zapomnijmy wizjach książkowych i filmowych – prawdziwe zwiedzanie nierzeczywistych miejsc zapewniają tylko gry video. Jakie może być zatem, chociażby 10 miejsc, które powinny się znaleźć w ofercie każdego wirtualnego biura podróży?
Oto i krótkie zestawienie:
6 comments luty 10, 2009
Pure [PS3, PC, X360]

Ściganie się ‘w terenie’ zawsze było chwytliwym zagadnieniem wśród graczy. Zaczynając od przeróżnych mniej lub bardziej udanych adaptacji rajdów samochodowych (na czele z drugimi częściami WRC i Colin McRae Rally) aż po różnie arcade’owe próby podejścia do tematu… owe próby zaowocowały ukazaniem się Pure. Gry która rzuca nas po co bardziej efektownych miejscówkach świata, by wśród piachu, błota i hopek móc wyszaleć się na swym quadzie. Jest płynnie, ładnie i zachęcająco…
2 comments styczeń 23, 2009



