Posty otagowanePSX
I tak w to nie graliście – Sheep
Mind’s Eye stworzyło w 2000 roku strategiczną zręcznościówkę o pędzeniu owiec. Wcielenie się w pastucha to co prawda mega podniecająca opcja, jednak niewiele osób się na nią zdecydowało. Kampania reklamowa gry też nie stała na wysokim poziomie, innymi słowy: mało kto o niej słyszał, jeszcze mniej osób grało, a promil promila populacji pamięta jeszcze o Sheep.
5 comments wrzesień 28, 2009
Wymagania, dywagacje, pogadanki o niczym part 1

Dziś o Gothicu, Herosach, niesamowitym OST oraz grzebaniu się w śmieciach przeszłości. Czyli – wróciłem. Gościnnie, bo Arek za mało płaci.
Add comment czerwiec 27, 2009
Jackie Chan Stuntmaster – pamiętajcie.

Przyjazny każdemu absolwent Opery Pekińskiej – Jackie Chan to postać bez wątpienia rozpoznawalna na całym świecie. Zasłynął nie tylko ze swej niesamowitej odporności (ile razy on obrywał…) ale i z tego, że w jego filmach wszystkie sztuczki wykonuje sam, a sceny walk są traktowane z przymrużeniem oka, humorystycznie bez emancypowania przemocą. Nie dziwi zatem fakt, że Jackie, podobnie jak dwa inne wielkie nazwiska kina kopanego – Jet Li i Bruce Lee – ma własną grę. I co najlepsze: absolutnie udaną.
6 comments czerwiec 19, 2009
Quo vadis Lara Croft ??!

Gry komputerowe są plastycznym środkiem przekazu wszelakich treści. Na dobrze wykreowanej produkcji można zarobić krocie. Standardem jest wypuszczanie kolejnych odsłon serii, bo wiadomo, że jeśli coś dobrze się sprzedaje, to warto zarobić na tym raz jeszcze, zmieniając tylko otoczkę, tak aby gra wydawała się nowa i „pachniała” świeżością. Jednak czasami developerzy wpadają we własne sidła i uruchamiają błędne koło, nie do końca przewidzianych zdarzeń. Tak było w przypadku chociażby przygód Lary Croft.
1 comment kwiecień 21, 2009
Ballada o krótkim RPG vol. 2

Jakiś czas temu Cascad napisał dłuższy tekst w którym przedstawiał swoją wizję na krótkie RPG, jak i narzekał na niedostateczny brak takowych. Mi, jako dobremu, mądrzejszemu i bardziej doświadczonemu wujkowi nie pozostaje nic innego, jak po prostu skorygować kolegę. Nie będę przynudzał o istnieniu RPGów, które nie tylko da się skończyć poniżej 15 godzin, a co więcej – grzebać w nich do woli w razie potrzeby przedłużenia sobie rozrywki. Po prostu przelecimy się po najważniejszych grach gatunku, które można skończyć szybko, nie speedrunując, można też masterowac latami. (więcej…)
7 comments marzec 23, 2009
O manetkach słów kilka…
Ah, kontrolery – bezapelacyjnie odwieczny atrybut fana konsol. Niczym żołnierz bez karabinu, tak miłośnik gier bez pada nie może nazywać się prawdziwym graczem. Sesje w PES’a? Bring it on! “Ale jedynie gdy dzierżę w łapach swojego duala, bo z tym przyjaciela jakoś tak nieswojo…”. Przez lata obcowania z wirtualną rozrywką kontroler dosłownie jest w stanie przypasować się do naszych (i tylko naszych! ^^,) dłoni, zetrzeć się w miejscach, w których tylko my pamiętamy dlaczego… sentyment do jednego z najważniejszych elementów konsoli (poza samą konsolą oczywiście) jest niepodważalny, toteż i dzisiaj taki artykuł informacyjno-wspominkowy. (więcej…)
5 comments luty 16, 2009
10 miejsc, które trzeba zobaczyć mimo iż… nie istnieją

Świat odkrywa przed nami masę uroków, miejsc tak urodziwych, że aż nierzeczywistych – jakby zupełnie nie pasujących do naszej, pełnej pasożytów, planety. Wielcy podróżnicy mogą o nich opowiadać i sprawiać, że pozostałe 97% ludzkości, których nie stać na wyprawy, zacznie rozpaczać nad swym losem. Jednakże tak, jak każdy jest w stanie oszczędzić na choćby małą podroż, tak można też zwiedzać światy zrodzone w wyobraźni wybitnych projektantów. Zapomnijmy wizjach książkowych i filmowych – prawdziwe zwiedzanie nierzeczywistych miejsc zapewniają tylko gry video. Jakie może być zatem, chociażby 10 miejsc, które powinny się znaleźć w ofercie każdego wirtualnego biura podróży?
Oto i krótkie zestawienie:
6 comments luty 10, 2009
Już grane! – Resistance 2
Premierze PS3 obowiązkowo towarzyszyły również premiery kilku gier, co by potencjalni nabywcy nowej konsoli Sony od początku mogli sprawdzić i poczuć „HD Erę”, tudzież by ów gry przekonały ludzi do kupienia właśnie TEJ konsoli w danym momencie. Trudno „Genji: Days of the Blade” czy „Formula One Championship” nazwać hitami, ale wśród tych paru tytułów znalazły się także pozycje bardzo dobre, jak np. “Motorstorm” i… „Resistance: Fall of Man”.
FPS od Insomniac, twórców chociażby przygód fioletowego smoczka Spyro na PSX, jak i znanego i lubianego platformera Ratchet & Clank. Na tyle ciekawy, że idealnie wypełniał wówczas lukę w tym gatunku, znajdując swoje miejsce w domostwach wielu konsolowców. Swego czasu mój kumpel chciał właśnie dla tej gry kupić peestrójkę. Koniec końców tego nie uczynił, być może zrobi to przy premierze drugiej części. O której przeczytacie poniżej w kilku najbliższych akapitach. (więcej…)
1 comment listopad 19, 2008
Druga strona medalu… czyli o sieciowości w konsolach słów kilka.
Możliwość podłączenia konsoli następnej generacji (którą już teraz wypada ujmować pod terminem „current-gen”) do Internetu nie jest niczym zaskakującym. Obecnie to standard na tyle, że idea kupienia takiego „plejstejszyn trzy” dla gry single-player wydaje się być absurdem. Hype? Niekoniecznie, bo możliwość gry ze znajomymi z najdalszego zakątka świata, tudzież stały dostęp do nowych informacji i materiałów (czy to dodatków, filmów, dem…) jest po prostu świetna. Nie każdy musi mieć na to ciśnienie, ale na pewno każdy widzi w tym walor.
Pojawia się jednak druga strona medalu, która – już teraz zaznaczam, wyda się dla niektórych niezwykle umowna, przyklejona na siłę. Jednak magią bloga, jak i ustroju jaki panuje jest wolność słowa, tak więc… o to kilka zdań sfrustrowanego CC i równie sceptycznego Cascada o wadach Internetu w konsoli. (więcej…)
5 comments listopad 9, 2008



