Posty otagowaneXbox 360
Mass Effect – Poradnik
Powodów dla których warto zagrać teraz w Mass Effect jest mnóstwo (bo trzeba, bo dwójka już w styczniu, bo warto zrobić sobie postać, którą przeniesiemy do kontynuacji, bo cena jest atrakcyjna, bo to świetna gra, bo idealna na święta, bo można sobie wiele przypomnieć i dokonać innych wyborów niż poprzednio etc.), i choć tytuł miał premierę dość dawno temu, to wciąż pozostaje sporo osób, które go jeszcze nie skosztowały. Dla nich, i dla tych, którzy gdzieś utknęli przygotowałem ten oto poradnik, pozwalający poznać najważniejsze zagadnienia gry, bez ujawniania jej fabuły.
3 comments listopad 29, 2009
Alle Tanie Granie – X360
Święta już pukają do napędów naszych konsol – co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Jak co roku czeka nas wysyp hitów, warto się jednak zastanowić czy zamiast śmigać po świeżutką nowość nie lepiej wydać te pieniądze na kilka starszych, ale dalej jarych gier. 200 złotych za jeden tytuł to wciąż strasznie wysoka suma jak na kieszeń przeciętnego Polaka. Tym bardziej, że większość z nas, graczy, nie jest ani szefem ważnej firmy ani nawet nie zarabia, pomykając dzielnie przez pięć dni w tygodniu do szkoły, na uczelnię, czy na wagary do Małgosi. Z myślą o tych wszystkich osobach przygotowałem małe zestawienie dziesięciu gier na Xboxa 360 (niebawem podobny artykuł poświęcę PS3), które są do wyrwania na największym polskim portalu aukcyjnym za plus-minus 40 złotych.
3 comments październik 31, 2009
Turok [PC, PS3, X360] – łowca dinozaurów powraca

Do nowego Turoka podchodziłem z nutą sentymentu i wiarą, że może być to naprawdę dobry i grywalny tytuł, z czym w przeszłości bywało naprawdę różnie. O ile Turok 2 trzymał jako taki poziom, tak Turok Evolution, to już totalne rozmienienie się na drobne marki łowcy dinozaurów. Obecnie za Turoka odpowiada studio Propaganda Games, co zaowocowało świeżymi pomysłami.
Add comment maj 20, 2009
Grzechy X360 – statek tonie?

Microsoft nie jest pierwszą lepszą firmą, czego zapewne nie musze nikomu tłumaczyć. To gigantyczny koncern o gigantycznych wpływach, znany z gigantycznych operacji. Pewnego dnia MS zapragnęło przejąć rynek konsol, co zaowocowało wypuszczeniem na świat pierwszego Xboxa; sprzętu który tak samo trudno nazwać sukcesem jak i porażką. Firma z Redmond znów zwróciła na siebie oczy całego świata prezentując swą kolejną generację sprzętu – Xboxa 360. Trzeba przyznać, że z nim szło im już dużo lepiej. Mimo to nagle zaczęli masowo popełniać błędy…
5 comments maj 15, 2009
Czy „dodatkowa” moc PS3 ma jakiekolwiek znaczenie ?

Gdy Sony, rok po premierze Xboxa 360, wydało wreszcie swą trzecią konsolę stacjonarną na świat wielu wierzyło, że powtórzy się sytuacja z przeszłości i zrobi ona oszałamiającą karierę zajmując zaszczytne miejsce na tronie, zostawiając konkurencję daleko w tyle. Czas jednak mijał, wielkich gier nie przybywało, te które były dostępne technicznie nie spełniały oczekiwań a konsola nie dość, że była najdroższa to jeszcze nie zawierała w zestawie tak podstawowej rzeczy jak kabel umożliwiający uzyskanie obrazu w wysokiej rozdzielczości… Nasuwa się tu pytanie: po co japończycy tworzyli takiego „potwora” ?
8 comments kwiecień 15, 2009
Terror, demolka, zamieszanie i gry video

Czy zastanawialiście się kiedyś czemu bałagan „robi się sam” a porządek już nie? Otóż, jest to spowodowane bezustanną, równie beznadziejną co szlachetną, walką człowieka ze światem. Dobrze czytacie – ze światem. Jakbyśmy się nie starali, to i tak wszystko wokół nas będzie dążyć do chaosu, bo tak po prostu ma być. Bardzo możliwe, że właśnie dlatego kochamy gry video. Gry, w których możemy robić bezkarnie jak największa rozpierduchę. Całe życie coś sprzątamy, przestawiamy i naprawiamy, trzeba więc raz na jakiś czas, dla zdrowia psychicznego wziąć pada w ręce, odpalić nową grę, narobić tyle syfu ile tylko dusza zapragnie a na koniec: zamiast włączać odkurzacz wyłączyć telewizor.
5 comments marzec 26, 2009
O manetkach słów kilka…
Ah, kontrolery – bezapelacyjnie odwieczny atrybut fana konsol. Niczym żołnierz bez karabinu, tak miłośnik gier bez pada nie może nazywać się prawdziwym graczem. Sesje w PES’a? Bring it on! “Ale jedynie gdy dzierżę w łapach swojego duala, bo z tym przyjaciela jakoś tak nieswojo…”. Przez lata obcowania z wirtualną rozrywką kontroler dosłownie jest w stanie przypasować się do naszych (i tylko naszych! ^^,) dłoni, zetrzeć się w miejscach, w których tylko my pamiętamy dlaczego… sentyment do jednego z najważniejszych elementów konsoli (poza samą konsolą oczywiście) jest niepodważalny, toteż i dzisiaj taki artykuł informacyjno-wspominkowy. (więcej…)
5 comments luty 16, 2009
Recenzja “Bioshock”
Wieża Babel – znany chyba każdemu termin biblijny odnoszący się do starej, monumentalnej budowli wzniesionej na znak symbolu przeciwstawienia się Bogu, chęci sięgnięcia sklepienia niebieskiego. Jest to jeden z wielu przykładów doskonale obrazujących drzemiące w nas od zawsze pragnienie niepodległości, w tym przypadku wobec stwórcy. Nakreślone odgórnie reguły, jedyne poprawne idee… nie każdemu taki stan rzeczy odpowiada. Najbardziej sfrustrowani, mając pieniądze i możliwości są skłonni do różnych, niekiedy szalonych poczynań, których wynikiem może być chociażby… Rapture. (więcej…)
13 comments styczeń 21, 2009
Już grane! – Resident Evil 5

Po genialnym Resident Evil 4 jej pełnoprawna kontynuacja była kwestią czasu. Capcom postanowił poczekać aż konsole następnej generacji rozkręcą się na dobre, by móc na nich zagościć z Resident Evil 5. Pełna wersja gry na sklepowych półkach pojawi się w Marcu, ja tymczasem postanowiłem spisać wrażenia z jeszcze ciepłego dema, które pod koniec grudnia wylądowało na japońskim XBL Marketplace. (więcej…)
3 comments styczeń 17, 2009
Cliff Bleszinski – bożyszczem graczy?
Ludzie z branży dawno przestali być kojarzeni jako pryszczaci informatycy w okularach o 20 dioptriach, których jedyną partnerką jest rzeczywistych rozmiarów stand Lary Croft. Obecnie ogromne eventy i cała otoczka wręcz wymusza na nich oryginalny, szałowy wizerunek. A że gry są źródłem niemałych pieniędzy, nie ma problemu by w mig takowy nabyć.
Cliff’owi Bleszinskiemu, bo o nim mowa w dzisiejszym wpisie, na pierwszy rzut oka bliżej do tytułowego bożyszcza, niżeli wspaniałomyślnego designera gier. Jak się jednak okazuje, doskonale sprawdza się w obydwu rolach, ale czemu jest tak dobrze znany wśród graczy? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie, przybliżając Wam poniżej jego sylwetkę. (więcej…)
2 comments grudzień 9, 2008

