Dwuwymiarowa ofensywa !

dws

Bieżąca generacja konsol wyparła już na dobre 128 bitowe sprzęty. Nawał nowych gier robi wrażenie, nie da się za nimi nadążyć. Dam sobie jednak rękę uciąć, że jest ogromna grupa graczy wyczekujących na konkretną naparzankę 1 on 1. Taką dla której kupuje się nowe sprzęty, arcade sticki, i całą noc bawi się w studiowanie systemu walki. Taką jaką był pierwszy Tekken, Virtua Fighter, czy Soul Calibur.

Jak wygląda obecnie sprawa w tej materii ? Otóż, dość miernie: Namco z Tekken 6 i Soul Calibur 4 wywołało wśród graczy co najwyżej uśmieszki politowania. Za to Dead or Alive 4 od Tecmo, nie oferuje niczego, czego można się było spodziewać po bijatyce nowej generacji.

Z ratunkiem dla gatunku przybyli, więc najstarsi w temacie, odwieczni wrogowie – Capcom i SNK. Obie firmy oficjalnie zapowiedziały, potężny lifting swych flagowych serii, oznacza to tylko jedno: The King of Fighters i Street Fighter wracają, w pełni chwały, atakując nową jakością.

Sprawy nabrały rozpędu od tego teasera*

Oglądając SF4 w takiej formie, ciężko było nie dać ponieść się emocjom. Wspaniały artystyczny zabieg, pulsujące kontury, mocny kontrast i blur, genialna animacja, każdy po cichu liczył, że sama gra też tak będzie wyglądać. W wielkim świecie zapanował zrozumiały entuzjazm i atmosfera wyczekiwania wokół czwartej odsłony Ulicznego Wojownika.
Po czasie wyszło w końcu na jaw, jak gra będzie się naprawdę prezentować. Capcom sięgnął po kompromis między grafiką 2d i 3d, przenosząc cały system w trójwymiarowy świat. Zamiast dominującej czerni teasera, dostaliśmy areny pełne barw i mocno komiksowy design postaci. Należy nadmienić, że to jeden z przykładów perfekcyjnego wręcz użycia techniki cell-shading.

Street Fighter 4 gameplay*

Gracze przyjęli wszystkie rewelacje z otwartymi rękami – konsole są idealnym domem tego typu gier. Teraz po latach posuchy, gracze rozpieszczeni starymi hitami, przyzwyczajeni do świetnych nawalanek, są spragnieni wielkich hitów. Krąg oczekujących na powrót okrytego sławą Street Fightera, z każdym dniem się powiększa.
Żadna wielka seria, nie byłaby jednak wielką serią, gdyby nie posiadała równie wielkiego przeciwnika. Tu swa rolę odgrywa SNK, od 17 lat już konkurując z Capcomem w stworzeniu najwspanialszej bijaki 2d.
Wieści o The King of Fighters XII, sprawiły, że serca zabiły mocniej. Mimo tego, że to bardzo niszowa seria, i nigdy nie była szeroko promowana, ma swój stały krąg odbiorców. Który teraz się prawdopodobnie znacznie powiększy. Wykonano zabójczy atak na wzrokowców – ruchy postaci wyglądają jak wyjęte z najwybitniejszych filmów anime, a cała grafika jest ręcznie malowana. Tak! Każda kreska, elementy tła, wszystkie jego warstwy, rozłożenie kolorów, sylwetki wojowników – całość jest dziełem ludzkiej dłoni. Wspaniałym ruchomym obrazem, rozsadzającym ekran.
Czysto artystyczny zabieg, połączony z opadem szczeny – dwuwymiarowe High Definition, nie pozwala spokojnie zasnąć.


Pierwsza prezentacja The King of Fighters XII *

Historia, po raz kolejny zatoczyła koło. Niegdyś wielcy branży, zsunięci na lata w cień, przez ogólny szał i modę na trójwymiar, teraz wracają na szczyt. Chwile słabości jednych przeplatają się ze wzlotami drugich.
Najnowsze konsole ożywiają, na pozór, wymierającą formę tworzenia gier. Tylko czy ktokolwiek oglądając w akcji SF4 czy KOF XII pomyśli choćby przez sekundę, że są przestarzałe? Nie ma szans, nie będzie miał możliwości, z dziurą w mózgu, jaką mu te tytuły wypalą.
Powiadam wam, jest na co czekać, jest po co zbierać na konsole i kosmiczny telewizor, którego specyfikacja zapełniona jest nic-nikomu-nie-mówiącymi skrótami! Chwała Capcom’owi i SNK.

456

.

* prezentacje video, są wklejone wprost z youtube, co oczywiście oznacza znaczną kompresje pliku. Wrzuciłem je tu jako zajawkę, jeżeli ktoś chce się przekonać jak pięknie prezentują się te gry, polecam odwiedzić stronę gametrailers.com i tam obejrzeć je w najwyższej jakości. Ale myślę jednak, że nawet w zwykłej rozdzielczości robią konkretne wrażenie, pobudzając wyobraźnię.

Reklamy

7 uwag do wpisu “Dwuwymiarowa ofensywa !

  1. wiadomo ze zawsze w tej oldshoolowej grafice 2d kryje się większy potencjał niż w 3d a tym bardziej jeżeli chodzi o takie naparzanki 🙂

  2. Arek, ty się pracą zajmij, a nie czas na gry marnujesz!
    A poważnie, to SFIV ma świetny styl, za to KOFXII ma genialną grafę. Która lepsza? 2D w czyD czy oldschoolowe 2D? Zależy od preferencji. Ja wybieram SFIV.

  3. osobiście nie jestem w stanie wybrać, więc szykuję się na ogrywanie obu pozycji 🙂

    Choć gdybym miał grać w tylko jedną, to bym raczej KoF męczył. To 2d HD mnie wręcz hipnotyzuje

  4. No no no
    2D w HD?
    To interesujące. Widziałem screeny z gry w PSX’ie – i jestem pod dużym wrażeniem. Gra pod względem wizualnym prezentuje się niezwykle ciekawie.

  5. Co wybrać, bliską mojemu sercu serię SF, czy piękny KoF, którego nigdy zbytnio nie lubiłem…
    Capcom wie jak zebrać mój głos, najpierw SF2 w HD (tak, tak, tak, dwa wymiary w wysokiej rozdziałce!), a później część czwarta z nałogowymi bywalcami siłowni (i piękną Chun Li).

  6. Ta tylko, ze SF2HD wyglada w ruchu zalosnie, a SF IV to…noz lol przyznanie sie Capcomu do tego, ze nie daja rady w 2D… SNK zawsze kopalo zad, w ogole jestes jedynym przypadkiem ktory znam zeby znajac obie serie wolal SFa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s