Rewolucja Prasowa

W polskich kioskach zabłysło pewne światełko. I nie jest to iskra piromana – włamywacza, tylko najzwyczajniejszy promyczek nadziei. Pytacie się co może nim być? Otóż proszę państwa, znana skądinąd gazeta ‘Click !’ stała się multiplatformowa. Niedługo przed tym wydarzeniem w CD Action zaczęły pojawiać się teksty o excluesive’ach konsolowych (ba, nawet recenzję czy obszerne zapowiedzi, z dodaną na końcu nadzieją, że’ będzie na pc’ ). Dla graczy znaczy to wbrew pozorom bardzo dużo. 

Nie ukrywajmy, mimo iż to tytuły nastawione stricte do nabijania kabony dzięki dołączonej płytce z demkiem i pełną wersją czegośtam to jednak posunęły się tak dalece w swej chęci zysku, że widząc tryumfalny pochód konsol chcą się do niego podłączyć, choćby z szarego końca. Zbyt mocne słowa? Po części tak, bo wychodzi na to, że wieści o nowiutkich, oryginalnych czy egzotycznych, grach trafią do szerszego grona ludzi, pomagając w ich promocji, a ja tu jeszcze nad tym biadolę…

To (niby) faktycznie chwalebne ale rewolucja już raz zjadła swój ogon i jakoś ciężko mi obserwować dezerterów z Clicka ponownie się zabierających za podkradanie czytelników Psx Extreme i Neo Plus (do nich też przejdę). Nie wiem ilu z was pamięta ale Click powstał jako multiplatformowe pismo, bardzo tanie i bez super dodatków w postaci beznadziejnych cover cd. Nie będę rozpamiętywał jego poziomu, bo od dłuższego czasu już najzwyczajniej głupio mi oceniać pisanie innych (cóż, z czasem wzrasta świadomość własnych błędów), przyznam jednak, że Click miał szeroką promocję, atrakcyjną cenę i najzwyczajniej nie było wtedy konkurencji w postaci innego magu piszącego zarówno o PC jak i konsolach. Okazało się to mimo wszystko fajne, zwłaszcza, że ukazywał się częściej niż reszta stawki (dwutygodnik).

Z czasem jednak okazało się, że konsolki są fuj fuj a gazetę kupują i tak młodsi czytelnicy (nie dziwne przecież miała naklejki i plakaty) posiadający kompy skonfigurowane pod extra klasykę i granie czwarty rok w diablo po sieci a nie duży tv, konsole i pęd ku nowościom. Zatem zaczęto, a jakże, dodawać płytę do Clicka, wyrzucono z niego konsole, przemianowano się na miesięcznik i podniesiono cenę. Wyjście naprzeciw oczekiwań czytelników? Raczej chęć zrobienia tańszej alternatywy CDA…
Teraz ten oto dumny Click widzi, że jednak warto coś napisać o konsolach. Czuje niesmak.

Poświęciłem się i poleciałem do kiosku po ten premierowy multi-numer. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to niestety prze-paskudna okładka. Takie rzeczy przechodziły w czasach pionerskich SS i Gamblera, ale nie teraz. Kładąc koło siebie PSX Extreme, Neo Plus i Clicka naprawdę ciężko pochwalić tego ostatniego. To samo tyczy się papieru, mimo iż placimy 8.50 to Click ma papier jak Tele Świat a nie poważny miesięcznik. Słabo.

Widząc jak składane są nasze dwa największe polskie konsolowe magazyny a CDA i Click, także ciężko nie być radykałem. Jedni się wzorują na światowej czołówce (jak np. EDGE) drudzy ani myślą o jakimkolwiek kroku na przód. Do tego ta ilość reklam i wygląd recenzji. PC’towe pisma mają większe strony a mniej tekstu (tak, to razi po oczach), do tego wszystko zawalają toną brzydko ułożonych grafik. Co najsmieszniejsze, by wydawało się, że dużo napisali używają dużo większej czcionki niż konkurencja -_-

Ale, ale dajmy spokój bogu ducha winnemu CDA, każdy wie jak z nim jest. Wróćmy do reaktywowanego multi-clicka. Z radością liczyłem na trzeciego gracza na rynku, bo przewaga Psx Extreme nad Neo Plus coraz bardziej się zwiększa (a wraz z ostatnim numerem dokonali kolejnych poprawek grafiki, mają jeszcze lepszy papier i ciągle nie podnoszą ceny! W polskim kiosku nie kupi się bardziej obszernego w informacje magazynu o grach), przez ciągłe osłabienia w personaliach Neo – trzeci mag mógłby dobrze wpłynąć na pozostałe dwa. Ale jak to ma zrobić, gdy (dam jeden przykład) jego recenzja Soul Calibur 4 zajmuje pół strony (i to tylko dzięki rozmiarowi czcionki), nie zawierając ani słowa o muzyce, o zmianach w gameplayu, zero konkretów na temat grafiki, postaci, stylów, balansu walki etc. szczerze to NIC nie zostało o tej grze napisane, pozatym, że ’fajny onlajn’. Wlepiono wysoką ocenę i cześć, nie mam pojęcia czy piszący w ogóle w nią grał. Więcej miejsca w numerze dostał dodatek do Wiedźmina. A w PE na pięciu stronach pastwi się nad SC4 dwóch znanych polskich wymiataczy (którzy od pierwszej części rozpracowują ta grę na cząsteczki pierwsze, przygotwując kolejne FAQ’i), do ich ‘maniackiego’ dialogu dodano jeszcze opinie czterech graczy z czołówki polskiej sceny turniejowej. Jak porównywać te dwa werdykty?

W oceniaczce Clicka niewiele lepiej (o dziwo różne gry mają różnie – jedne zwykłą inne wielką metrykę), zamiast stanowić podsumowanie recki, wklejona zostaje jakaś tabela wprost z exela gdzie jest więcej informacji niż w tekście obok. Rozwiązanie to maksymalnie nieestetyczne. Czy autorzy recek nie potrafią składać zdań tak by te dane przekazać?

Na stronach gdzie jest wiele tekstów (zapowiedzi etc.) wszystko zlewa się w jedność (brak oddzielenia, kolorów, ramek, czegokolwiek), zero publicystyki, a na jednej stronie zmieszczono kody do… 6 gier. Wolę nie wspominać ile mieściła konkurencja gdy jeszcze bawiła się w umieszczanie czegoś takiego. Zresztą cały numer wydaje się być maksymalnie ‘rozciągnięty’ byle tylko skromną iloscią tekstu zapełnić jakoś kolejne strony…

Reklamy za to zajmują 20 (!!) CAŁYCH stron nowego Clicka. Plus te które są ‘wklejone’ w ‘ćwiartki’ czy narożniki innych wychodzi suma… 33 stron na których ktoś nam coś wciska… to 1/3 magazynu. W PE ujrzymy reklamy na 17stronach, a jest i większe i zawiera więcej tekstów, informacji, recenzji, felietonów, kącików… wszystkiego, dodatkowo posiadając lepszy papier, szatę graficzną na światowym poziomie, niższa cenę i kumulując w sobie polską społeczność graczy turniejowych. Neo wypada nieco gorzej, bo jest wyraźnie krótsze (84 str i 19 na reklamy), ale i tak mieści więcej ‘wiedzy’ niż Click. Choć akurat teraz ma problemy i wydany został chudziutki numer wakacyjny, więc to nie jest ich typowa forma (która miejmy nadzieję wróci).

Odleciałem za daleko, tekst nie miał być krytyką starego-nowego periodyku (cóż, sorry), tylko potwierdzeniem tego jak dużym ruchem stały się konsole na ziemi która niegdyś należała do polan (Austriaków, Niemców i Rosjan też 😉 ). Dwa największe PC magazyny o grach muszą teraz o nich wspominać by w ogóle mieć czym zapełniać swe strony (no, na to akurat ogólna sytuacja w branży ma wpływ) i na pewno zaczną pojawiać się nowe, chcące w podobny sposób tłuc kasę na nieświadomych graczach ‘poważne pisma’. Przecież CDA już wydało swój konsolowy odpowiednik nie prawdaż? Play niegdyś był multiplatformowy, by potem przejść podobną drogę co Click (od naklejek do cover dvd z jakiś ‘super’ hitem) i zapewne niedługo też powróci do pisania o konsolach (o ile jeszcze tego nie zrobił – nie kupię już żeby sprawdzić, za dużo wrażeń jak na jeden dzień).

Bardzo prawdopodobne, ze powtórzy się sytuacja gdy dostępna dla polskiego gracza była tona makulatury co tydzień. Pamiętacie to jeszcze? PlayerStation? PSX Fan? Oficjalny PlayStation Magazyn I oczywiście PSX Extreme ze swym ‘dzieckiem’ ‘Man!akiem’, oraz Neo. Do tego dochodzą jeszcze dwa magi których nazwy nie mogę sobie przypomnieć ale wiem, że były 😉 co ciekawe taki szum panował tylko u czasu hegemonii pierwszego PlayStation. Gdy pojawiło się na rynku PS2 niemal cała prasa growa (aspirująca do czegoś ciekawego) wymarła. Po przetrwaniu tego ruchu przez najsilniejszych, akurat przy X360, PS3 i Wii widać dużą szanse na reaktywacje polskiego pisania o konsolach. Czemu? Bo w końcu, za trzecim razem, PC’towcy zaczęli przeskakiwać na te sprzęty olewając dopałki kart graficznych (hehe wystarczyło, żeby wszystkie FPPy ostatnich lat zaczęły wychodzić na konsolki i nagle stały się lepsze od blaszaków). Tylko no właśnie, teraz pytanie brzmi czy owa reaktywacja nie będzie okazją do zagarnięcia części rynku należącej do weteranów przez sztuczne, stworzone na szybko, dla zysku twory, z grupy nieodpowiednich ludzi?

Nie wiem, ale wiem, że niedługo może się zacząć robić ciekawie, a Ci którzy wyznaczają nowe standardy, PE i N+, nie mają się czym martwić. Jednak co powstało z pasji to powstało z pasji. Ale trzeci magazyn tego pokroju by się przydał, wiecie chodzi o taki, który się kupuje dla dobrych tekstów a nie płytki…. na razie go nie widać.

cascad

Reklamy

14 uwag do wpisu “Rewolucja Prasowa

  1. Powiem tak – jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.. ta stara prawda wiele mówi o najnowszym Clicku! Spodobał mi się tekst Arasa, gdyż jest bardzo dobrym podsumowaniem runku. Wspominałeś o pierwszym Playu – mam ten numer. Co ciekawe był naprawdę dobry. Oprócz recki RE3 znalazł się opis całej serii RE i to dzięki Playowi zdobyłem i zagrałem w Nemesisa 🙂 Z płytkami też masz rację – wystarczy tylko wspomnieć historię Resetu, który był szanowanym konkurentem dla SS i w pewnej chwili wydawał dwa miesięczniki z płytą i bez, a potem tylko z płytą aby któregoś dnia się w ogóle nie pojawić w kiosku :/ IMO płyty cover cd go ubiły. Tak też może być z Clickiem, chyba że się całkowicie przestawi na konsole. Szczerze mówiąc to wróżę rychłą śmierć pismom pecetowym, gdyż obecnie każdy w miarę rozgarnięty gracz pragnący przeczytać reckę najnowszej odsłony swojej ulubionej serii znajdzie ją nie gdzie indziej jak w magazynie konsolowym na długo zanim takowa pojawi się w czasopiśmie komputerowym (tak mnie Neo zgarnęło kiedyś recką Vice City ;] ) Oczywiście do usranej śmierci będzie trwać taki CDA, ale też nie za długo, bo z roku na rok jego poziom merytoryczny chyli się ku upadkowi (pamiętam jedne z wcześniejszych numerów np. z Shogo gdzie każda gra była opisywana skrupulatnie i treściwie nawet czasami na klika stron.. a dzisiaj krótkie opisy, w uja zdjęć i gupich podpisów pod nimi 😦 ). Rynek należy do periodyków stricte konsolowych i nic tego nie zmieni – nawet hybrydy takie jak Click.

    ps. dzięki Bogu, że nie czytają tego ludzie z gram.pl 😛

  2. Pit, no właśnie, dobry PS. Twój komentarz pasuje do gracza hardcore’owego (nie podoba mi się to dzisiejsze wytarcie tego terminu), czyli gościa zorientowanego w rynku. Przecież kiedy chcemy coś poczytać o konsolach, to sięgamy po Neo lub PE, jak chcemy piece, to pewnie też się coś znajdzie.
    Ale co ma poradzić ktoś, kto się dopiero w to wciąga? Kolega, który ma klona powie mu żeby kupić CDA, bo jest sÓper i ma płytę. To młody kupi.
    Wątpie byśmy doszli do takiej sytuacji jaką opisujesz, czyli wypłynięcia pism konsolowych na szeroką skalę. Użytkownicy forum gram.pl utwierdzają mnie w tym, że pecety nie przestaną być u nas popularniejsze od konsoli dopóki będzie w nie dało się grać w Diablo 2, bo przecież nic innego tam ostatnio nie wychodzi.

  3. Ja tam widzę pozytywy a i Wy szczególnie powinniście. Może jakiś list motywacyjny i zaaplikujcie o pracę. Pomysły na rozwój macie, więc nie widzę problemu.

    @ piterekd > „do wszystkiego” masz na myśli pc + konsole? W UK to jest standardem, przytaczany w tekście EDGE pisze o grach na każdą platformę (zdarzy się nawet recka arcade), tak samo GamesTM.

  4. bo cilkowi brakuje specjalistów. jak koleś co siedzi w crpg ma napisac recek bijatyki takiej jak SC4 to zawsze wyjdzie lipa (chyba że umie lać wodę jak ja XD ). Play miał całkiem konkretne teksty (chyab nawet jakis stricte konsolowy numer wydali), ale chyba mu sie zmarło. generalnie to jest raczej padaka na rynku.

    PE i N+ też nei zachwycają. PE to dalej klozetowy elo elo humor i kilku recenzentów których nie trawie. A Neo to cień ekipy którą byli uzupełnianą modamiz forum (tak shini, do ciebie miedzy innymi pije XD ). Przydało by sie czaspopismo z prawdziwego zdarzenia i nie dla debili.

  5. Shadov, nie bój się, nie mam ochoty pchać sie do Neo by kogoś zastępować 😛 Wystarczy mi, że od czasu do czasu napiszę jakiś poradnik.

  6. Shini, a jak to jest – nie oszukując się, dawać dupy za darmo i jeszcze się z tego cieszyć, podczas gdy czasopismo ma z Twojego tekstu niemały profit (^^.)? Fajnie nie?

  7. Takie są nasze realia. Choć może się wydawać, że to taka nasza wyprawa krzyżowa, walka z innowiercami, ciemniakami 😉 Czuję się oświecony 😛 Pisma komputerowe sprzedają się tylko, że mają płytki. Sam czasem kupię jak jakaś fajna gierka jest. Ale tekstów nie umiem czytać (nie napiszę, że się nie da czytać, bo ktoś mnie przeklnie), są jakieś puste i bez emocji. Może wyjdę na fanatyka, ale dla mnie Neo+ jest jedynym pismem na poziomie.
    Czasem wpadnie też PSXE w moją rękę, ale czyta się ciekawie tylko felietony. Ogół pisma sprawia wrażenie, że konsole to dalej underground i korzystają z nich jacyś zapuszczeni ludzie wyglądających jakby mieszkali w jaskiniach lub na dworcu głównym 😦 Spójrzcie na redaktora naczelnego PSXE – niejakiego Ścierę, którego image jest po prostu okropny! Styl Myszqa jest może dla niektórych zabawny ale to styl dresiarza z BMW! Odpycha mnie ten wiejski klimat i po prostu nie mogę. Neo prezentuje kulturę grania – każdy dorosły normalny człowiek może pograć przed swoim tv i tu łatwiej się identyfikować z redakcją. Pamiętam jak w PSXE był jakiś rysunek jak Neo (ten z Matrixa) robi „loda” Architektowi Matrixa! A miało to być zobrazowanie, tego że gra Path of Neo jest dość kiepska (numer 100 przynajmniej taka jest sugestia). Mnie to obraziło.

    A co do pism PCtowych mieszających się z konsolami. To sami nie wiedzą, czego chcą. Może i pokażą blacharzom, że są jeszcze inne platformy do grania, i to nawet lepszego grania. Na pewno nie przekonają do kupowania pisma konsolowców. Raz kupiłem CDA w grudniu 2007, bo był Hitman jako pełna wersja. I numer był wypasiony wg redaktorów, bo było 10 (sł: DZIESIĘĆ) recenzji gier! Żałosne. Fakt, że akurat były Gearsy i CoD4 i chyba NfS, ale to przecież wszystko na konsolach i jak napisał Arek, nie raz wcześniej dostępnych.

    Dla mnie PC służy do Internetu i do ukochanych gierek retro 🙂

    Się rozpisałem… 😉

  8. Jeżeli chodzi o gazetki konsolowe – lubię poczytać zarówno PE jak i N+, do obu gazetek mam sentyment. Ja tam uważam że dobrze iż chłopaki z PE nie dały się przez tyle lat ugrzecznić – odkąd pamiętam, to była gazeta z jajem i zachowała swój urok. Do tego – moim zdaniem, layout jest w „Ekstrimie” bardziej przejrzysty.

    Co do PC – w sumie czytuję jedynie CDA, dość regularnie. Co nie oznacza że nie zauważam pewnej równi pochyłej po której się toczą… 😛

  9. Pingback: Wymagania, dywagacje, pogadanki o niczym part 3 « Peace Grenade

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s