Alle Tanie Granie

Nadszedł Wrzesień. Czas szczególny dla każdego – Studenci śmieją się uczniakom w twarz mając jeszcze miesiąc wakacji, ludzie którzy już pracują patrzą tęsknie na mijaną, wyposażoną w plecaki młodzież, a owa młodzież klnie jak szewc i po kryjomu odpala papierosa na samą myśl o rozpoczynaniu kolejnego semestru. Tyle skrajnych uczuć z powodu jednego miesiąca, ach, urocze.
Jest to też pewien znak dla graczy – bo to, że najlepiej się gra podczas gdy powinno się czytać lektury czy też wykuwać tablicę Mendelejewa wie powszechnie każdy. Nie ma to jak przyjść do domu, cisnąc plecak w kąt i z wielce zmęczoną twarzą chwycić pada by odreagować cały dzień. Obowiązki przecież nie uciekną. Pewnym istotnym szczegółem jest to, że ta nacja szkolnych-graczy ma środki finansowe najwyżej niewielkie… cóż począć…

Na pewno nie ma co się załamywać, mimo skromnych funduszy ciągle można grać w świetne gry, stale powiększając swoją kolekcję. Wychodząc naprzeciw potrzeb rynku (tjaa, pan analityk mi mówcie od dziś 😉 ) przejrzałem najpopularniejszy polski serwis aukcyjny by wybrać dziesiątkę konkretnych tytułów, na które będzie mógł sobie pozwolić każdy mający około 30 złotych w portfelu. Kwota to tak niewielka, że każdy uczeń, przynajmniej raz na miesiąc będzie w stanie ją zebrać i zainwestować w swe hobby. Jedziemy na początek ze stuffem na – najpopularniejszą w Polsce konsolkę – drugie PlayStation:

1. GTA: San Andreas – myślę, że to produkcja której nie trzeba przedstawiać nikomu. Dla formalności napisze jednak, że to największe GTA jakie powstało (machamy do GTA4) i najbardziej rozbudowane. Oferuje naprawdę dobry, napisany z przymrużeniem oka scenariusz. Ciężko uwierzyć, że coś tak wielkiego udźwignęła kochana psdwójka. Pościgi, strzelaniny, smaczki, mini-gry, rabunki, zakupy nieruchomości, czarna gangsetrka… można w tym świecie utonąć na potężną liczbę godzin. Teraz do dostania za 30 – 40 złotych.

2. Killzone – wielka odpowiedź Sony na serię Halo. Jak wielka to już kwestia dyskusyjna, aczkolwiek ciężko odmówić grze świetnej atmosfery. Guerillas (developer) stworzyło konkretny silnik, realia, dobry scenariusz i przede wszystkim – unikalny design. Czerwone oczka Helgastów nie sposób pomylić z czymkolwiek innym. Do tego mamy aż 4 postaci do wyboru przy przechodzeniu trybu fabularnego, co sprawia że warto KZ ukończyć parokrotnie. Zwłaszcza, że wyraźnie to rzutuje na styl rozgrywki (jest postać only stealth na przykład). Dużo strzelania ostrą amunicją (żadne laserki), brudne otoczenie, świat zniszczony wojną. Konkret. Poziom trudności nie raz daje o sobie znać, feeling zabawy jest przedni. Co prawda zabrakło trochę wizjonerstwa by gra obrosła kultem, jednak ciągle pozostaje bardzo charakterystycznym punktem wśród całego gatunku FPSów. Warta sprawdzenia. Cena waha się przeważnie od 20 do 30 złotych.

3. State of Emergency – tytuł już nie tak dobry jak dwa poprzednie jednakże cały czas wart uwagi ze względu na oryginalne podejście do tematu… masowej wyrzynki. Krwawe & arcade’owe ukazanie ulicznych zamieszek, nie mogło zaowocować niczym innym jak rzucaniem granatu w tłum ludzi, czy też torowaniem sobie przez nich drogi strzelając na oślep z uzi. Produkcja to na dłuższa metę nużąca, posiadająca mało trybów rozgrywki, ale od czasu do czasu w SoE popykać nie zaszkodzi, by wyśrubować rekordy czy też wykonać parę misji w trybie fabularnym. Mechanika dość mocno przypomina GTA, co akurat w tym przypadku nie jest plusem. Ale wyżyć się tu można jak nigdzie. Zwłaszcza za te skromne 10-20 złotych

4. Tekken 4 – Tak, ‘ten najgorszy’ Tekken 4. Pierwsza część serii (z numerkiem) na PS2, która wniosła sporo, dość kontrowersyjnych zmian. Są ściany, są swaye, jest imprezka. Mimo iż większość graczy zjechało T4 to zabawa przy tej części jest przednia. Królują tu dwie całkowicie nowe, rewelacyjnie wprowadzone postacie: Steve Fox, czyli bokser korzystający przez całą walkę tylko ze swych pięści. Owszem jest przesadzony, ale frajda jaką daje unikanie nim kolejnych ciosów przeciwnika (za sprawą zajebistych uników, dostępnych na przyciskach, które u innych postaci odpowiadają za kopnięcia) i łączenie wszystkiego w taki sposób by wraz z odchyleniem ciała w daną stronę wyprowadzić kontrę, jest niepowtarzalna. Równie świetnie wypada zabawa z nowym Jinem Kazamą, który porzucił swój dawny styl walki przerzucając się na tradycyjne karate. To najlepiej animowana postać w całej grze; eleganckie kopnięcia, parry, sposób w jaki wyprowadzał ciosy… naprawdę walczy się nim dla samej przyjemności którą daje oglądanie jego płynniutkich akcji. Zapomniałbym jeszcze o Marduku – olbrzymim typie wprowadzającym do serii styl Vale Tudo. Ciekawie wypada granie nim, mylenie przeciwnika, szukanie okazji do złapania go, wejścia w parter i stamtąd kontynuowanie combosa.
Tekken 4 to dużo ciekawsza gra niż się wydaje, niezdrowi puryści narobili wokół niej sporo smrodu, jednak w swej zabawowej formie, dzięki nowym elementom wpływającym na walkę (nierówne podłoże też tu doszło!) i postacią, okazuje się świetnym wyborem na długie posiedzenia. Cena waha się przeważnie od 25 do 35 złotych.

5. The Getaway – to miał być drugi biegun dla Wielkiej Kradzieży Aut. Kontrast dla komiksowej i rozrywkowej gry od Rockstar… przyznam, że udało się to założenie spełnić znakomicie. Do dyspozycji dostajemy szarawy, smutno-poważny Londyn, równie poważnych bohaterów i wiele filmowych smaczków. Przerywniki (głosy aktorów – świetna robota) i scenariusz w 2008 roku ciągle potrafią zrobić wrażenie. Swego czasu gra mogła się poszczycić najlepiej oddaną mimiką postaci jaka była dostępna w cyfrowym świecie. Szkoda, że rozgrywka została słabo urozmaicona (misje to albo przejazd z punktu A do B, albo wejście do jakiegoś pomieszczenia by zabić wszystkich), oraz krótka, mimo iż trudna. Sterowanie także niczego nie ułatwia (uwierzcie gra się topornie) Razi to wszystko po oczach, ale przejechać się ulicami miasta i przeżyć pościgi w the Geataway powinien moim zdaniem każdy. Po przebrnięciu przez pierwsze trudności gra okazuje się być smakowitym, skondensowanym daniem. Dużo mniejszym od GTA, nastawionym tylko na tryb fabularnym, ale bardzo ciekawym. Do wyjęcia już za 10- 20 złotych.

6. SSX3 – czołowy arcade’owy hit czołowych arcade’owych zadymiaży – teamu EA Big. Zasłynęli w branży pierwszą częścią tego tytułu by w trzeciej osiągnąć apogeum formy. Zjazdy na snowboardzie nigdy jeszcze nie były tak emocjonujące, szybkie, zręcznościowe, intensywne… bajka. Oprawa dźwiękowa zmusza do wytężonego wysiłku kolumny stojące obok telewizora, z którego kipią wręcz barwy. Świetne sterowanie, uczucie prędkości, kariera, zjazdy z ogromnej góry (tak!), to jest właśnie przykład dopracowanego w każdym szczególe kodu. Wyobraźcie sobie racera w którym podczas jednego wyścigu przejedziecie wszystkie trasy z całej gry połączone w jedną… ciężko? W SSX3 takie coś to normalka. Z samego szczytu góry wpadamy na kolejne stoki, mijane pojedynczo chwilkę wcześniej! Masakra dla mózgu, eksplozja oczu i palców. Odłóżcie sobie te 25-35 złotówek by samemu sprawdzić. Burnout na desce.

7. Viewtiful Joe – przygody typka kochającego kinowych superbohaterów, który sam staje się herosem w obcisłych gaciach i pelerynie. Od mistrzów z Clover. To zupełnie nowa jakość dla bijatyk 2d, ciężko opisać grę, która opiera się na tak prostych zasadach dając maksimum frajdy. Ze znanego praktycznie od zawsze motywu ‘idziesz w prawo i bijesz’ stworzono przebój niemal ponadczasowy (sam pierwszy raz zagrałem niedawno i w dobie next-genów ani trochę nie narzekałem na oprawę czy mechanizmy gry!). Wszystko za sprawą jajcarskich motywów, ślicznie animowanych postaci, rozlatujących się przeciwników i mocom Joe’go. Do dyspozycji mamy zwalnianie czasu dzięki, któremu chociażby odbijemy lecące w nas pociski, przyspieszanie czy zoom’owanie (zwiększa garnitur ciosów). VJ to wyczucie, timing, fantazja i czysta frajda. Warto się skusić, przecież w czasach swej premiery był to szpil dla którego ludzie kupowali specjalnie Gamecube’y! Cena? 25 – 30 zł.

Pozostałe trzy gry, które chcę wymienić, były już szeroko opisane na PG, więc tylko o nich króciutko przypomnę…

8. Mark of kri – symulator wielkiego barbarzyńcy o sile tura i gracji kota. Sugestywna przeprawa po polinezyjskich klimatach z mieczem, toporem i oczywiście wiernym krukiem u boku. Po odcięciu pierwszych głów ciężko się oderwać. Za ok. 25-35 zł. Nie ma co się zastanawiać. [dokładny opis gry]

9. Beyond Good & Evil – historia zielonoustej Jade i jej ‘świńskiego’ wujka po pięknej, pełnej akwenów planecie Hyllis. Cudowna przygoda z niepowtarzalnym feelingiem budowanym m.in. przez otaczający nas, pełen szczegółów, świat fauny flory. Walka z obcymi jeszcze nigdy tak nie wyglądała i nie brzmiała. ‘Francuska Zelda’ warta każdych pieniędzy a do zdobycia już za 25-35 złociszy. [dokładny opis gry]

10. Prince of Persia: Sands of Time – Czyli nauka biegania po ścianach w 10 minut 😉 debiut księcia na 128 bitowych platformach ożywił cały gatunek. Sprawne połączenie przygodówki, platformówki i elementów gier logicznych zaowocowało hitem o którym mówi się do dziś. Wpleciony w całą tą ekwilibrystyczną ucztę motyw zabawy czasem dopełnia obrazu niepowtarzalnej przygody. W taki sposób zamku najeżonego pułapkami jeszcze się nigdzie nie zwiedzało. Często-gesto do wyłapania po cenie 30-35 zł. [dokładny opis gry]

Jak widać można bezproblemowo grać w świetne gry w zamian za kieszonkowe (i to nie całe). Wystarczy leciutko się zakręcić, poczekać na listonosza a potem spalić zeszyty w kratkę 😉 bo jesień i zima jest po to by grać, nie oszukujmy się. Czas na żniwa.

cascad

Reklamy

5 uwag do wpisu “Alle Tanie Granie

  1. fajnie ,że można tanio pograć ale te tytuły to na ps2/pc . Niestety na 360 na konkretną używkę trzeba stówki (są tańsze gry ze startu konsoli ale każdy dawno je ma 😉 )

  2. Ze wszystkim się zgadzam. W takiej cenie warto wziąć każdą z tych gier, pewnie nawet sam kupiłbym San Andreas gdybym nie miał w co grać 🙂
    Mam tylko jedno ale, zamiast SSX3 widział bym tam On Tour 😉

  3. Zestaw uniwersalny i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Może nie wszystkie są łatwe i przyjemne (VJ) ale widzę, że jeszcze muszę nadrobić parę zaległości. Plusik dla Cascada 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s