Crash Team Racing vs Speed Freaks, czyli trochę o dawnym multi

Po trzech częściach niezapomnianych przygód kurokrada Crasha, w których skakaliśmy, detonowaliśmy, walczyliśmy i pożeraliśmy jabłka (tak wiemy, to nie jabłka) Naughty Dog pokazał światu, że znają się na czymś ponad platformery. Wzorem niejakiego hydraulika Mariana wsadzili Crasha i ekipę w gokart dając nam jedną z najlepszych gier w historii gatunku cart-racerów. Jednak obok, zupełnie niespodziewanie wyrosła gra niezbyt znanego studia – równie dobra, zabawna i dopracowana. Speed Punks/Speed Freaks należy do grona mało znanych perełek, których wciąż pełno w bibliotece pierwszej konsoli Sony.Warto przekonać się, że w bibliotece szaraka kryją się jeszcze niespodzianki. I, przede wszystkim, przypomieć sobie stare, dobre czasy.

Crash Team Racing wykorzystał wszystko to co najlepsze z serii – postacie, humor, grafikę i grywalność. Autorzy jednak nie poprzestali na tym dając nam jeden z najlepszych trybów multiplayer w historii elektronicznej rozrywki. Dostaliśmy 15 bohaterów, którym przyszło zmagać się na podobnej (16) liczbie tras wśród ogromnej wariacji trybów i broni. Naughty Dog pożegnało się z serią w pięknym stylu, kopiąc zadki konkurencji na polu zabawnych racerów. 8 szaleńców naraz na trasie oraz przemocarny tryb multiplayer dla czterech graczy robią tak mocno, że nawet DZIŚ ludzie kupują ten tytuł na Playstation 3. Normalnie kolekcja klasyki. Świetne poślizgi wraz z doskonałym feelingiem i megazakręconymi trasami pokazały że pieski znają się na gatunku. Co później tylko przypieczętowali dziełem o nazwie Jak X.

Speed Punks/Freaks nie wniósł absolutnie NIC nowego do gatunku,  za to świetnie miksując i korzystając ze znanych wcześniej motywów.  Przez to gra do dziś pokazuje pazura. Dostaliśmy masę zwariowanych postaci, wykonanych w stylu Raymana – to jest „mam główkę, stopki, dłonie ale zapomniałem o reszcie”. Do dyspozycji dostajemy zwariowanego psa pseudodalmatyńczyka (mój faworyt), rudowłosego mechanika, dwóch bullych, rozdartą blondynkę (przypomina mi tą z „Pełzaków”) etc. Dostaliśmy masę zakręconych tras, dosyć typowe dopałki, lecz wszystko ŚWIETNIE zbalansowane, PIĘKNIE wykonane i NIESAMOWICIE grywalne. Oczywiście podobnie jak u konkurenta największa atrakcją jest ultrapłynny multi na 4 na jednej konsoli. Unikalny styl graficzny, chwytliwa grafika i muzyka oraz mistrzowskie powerslidy robią po dziś dzień, w moim osobistym rankingu wyprzedzając Crasha. Choć obie razem nie mają nawet prawa stać koło Jaka X ma się rozumieć ;p

Większy opis obu tytułów raz że by przynudzał, dwa był typowym laniem wody. Zresztą jedną z tych gier opisała dokładniej niejaka dynia. Ważniejsze jest to co sobą reprezentowały te gry – pokazywały jak na konsoli tak słabej jak Psone zrobić świetny multi dla czterech graczy. Pod względem multiplayera kopały wszystkie śmieszne sieciówki, większość konkurencji z N64, chwytały za nogi DCka i przetrwały próbę czasu, bez najmniejszej zadyszki. Developerzy nie narzekali na słabą moc konsoli, nie tłumaczyli się brakiem odpowiedniego silnika, czy bezsensem projektowania takiego multi wobec sieciowych rozgrywek. Teraz tak robią, przecież mamy sieć. Po co komu posiadówy w paru na jednej konsoli? Po co komu te szalone domówki? Po co te rozsypane czipsy, lecące przekleństwa, piwko, kontakt fizyczny? Po co te jaja, przekleństwa i masakrycznie dobra zabawa, zupełnie inna od walki w sieci. Przecież mamy dobę Internetu.

Grając w oba tytuły człowiek zaczyna się zastanawiać nad tym, gdzie u diabła podziały się piękne czasy splint-screena? Dlaczego tak niewiele gier oferuje walkę 4-graczom na jednej konsoli? Bolesna sprawa, ale zawsze można za grosze dorwać któryś z tytułów i znów zabawić się jak za starych dobrych czasów. Bo żadna netowa rozgrywka nie zastąpi posiadówy na kanapie, szturchańców oraz emocji jakie towarzysza walce vis a vis.

cook

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Crash Team Racing vs Speed Freaks, czyli trochę o dawnym multi

  1. Zgadzam się z autorem. Niedawno odświeżyłem sobie Crash Team Racing. Może uda się jakaś imprezka w 4 przy tej grze, bo magia tego tytułu działa do dziś.
    Póki co, chętnie pogram online w CTR na epsxe.
    GG: 12517850

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s