W cieniu Herosa

Wśród pierwszoplanowych ryzykantów z okładek najbardziej hitowych gier, każdy zapewne znalazł swojego ulubieńca. Dzieła kolejnych studiów developerskich każdego roku pozwalają nam wcielać się w skórę niepokonanych wojowników, twardych typków czy też spoko gości (czyli inaczej: pokazać swe prawdziwe ja 😉 ). Mimo wszystko owi super bohaterowie często nie zdziałaliby wiele gdyby nie ich pomocnicy zawsze służący radą czy pomocną ręką.
Szkoda, że tak mało miejsca się im poświęca. By przełamać ten wirtualny Syndrom Zawsze Wiernego Sancho Pansy postanowiłem naskrobać wpis o owych dobrych duszkach. Należy im się, bo nie raz stają się symbolami całych serii na równi ze swymi ‘grywalnymi’ przyjaciółmi. Pamiętajmy, że sam Robin Hood bez swej wesołej gromadki to by przecież w lesie mógł co najwyżej grzybki zbierać.

Wspaniała siódemka została wybrana oczywiście w pełni subiektywnie, w demokratycznych wyborach (w których brałem udział: ja, ja i ja) zatem wszelkie braki waszych ulubieńców możecie zwalić na mój spaczony gust i to, że to bardzo skromny ‘top’.

Zacząć wypada od pana o imieniu…

Daxter

Typ: przypominający pomarańczowego lemura futrzak
Cecha charakterystyczna: potrafi znaleźć złośliwy komentarz w każdej sytuacji
Występuje: w serii Jak & Daxter i własnej grze na PSP (Daxter)

Takiego ‘kumpla’ jeszcze nigdy żaden heros nie miał, napalony, egocentryczny i przezabawny. Już w pierwszej części J&D jego rola była nie do przecenienia – bez niego nie ruszyliśmy w tą wielką przygodę a Jak miałby kłopoty z porozumieniem się z resztą napotkanych postaci. Daxter załatwiał wszelkie sprawy wymagające werbalnej komunikacji siedząc na ramieniu swego niemego przyjaciela. Choć słowo ‘załatwiał’ to w tym przypadku trochę za dużo – z jego talentem do bezczelnych komentarzy powinien nie raz w dziób dostać. W sequelu Jak już odzyskuje głos zatem cały temperament Daxtera idzie w stronę robienia zadymy w przerywnikach filmowych. Jako praktycznie niegrywalna postać wnosi niespodziewanie wiele do zabawy, skradając serce każdemu kto go chocby przez chwilkę poobserwował. Gra Naughty Dog bez tego gościa wiele by straciła, napisano mu naprawdę błyskotliwe dialogi i świetnie zagrano. Ach, gdyby tak powstała czwarta część serii z ratingiem 18+ to by dopiero mógł zaszaleć. Dla mnie lider stawki.

Clank

Typ: przemądrzały robocik
Cecha charakterystyczna: można go tuningować
Wystepuje: w serii Ratchet & Clank i własnej grze na PSP (Secret Agent Clank)

Z wielkich taśm produkcyjnych nie raz spadają strasznie osobliwe urządzenia a pewnego razu, w odległej galaktyce, spadł gadający toster 😉 ten oto wielkooki, pokraczny i słodko naiwny ważniak zwiedził potem niejedną planetę na plecach futrzaka imieniem Ratchet. Przyznać trzeba, że po pierwszym dość chłodnym wrażeniu jakie wywołuje (zwłaszcza przy pełnym charyzmy Daxterze) z czasem można go naprawę polubić. Jego nerdowe komentarze, to jedno, najważniejsze jest to, że ciężko przecenić jego znaczenie dla całej przygody. Nie warto też z nim zadzierać, bo jak się postara to może zmienić się w robo-giganta walącemu z pięści w helikopter, któremu Daimos nosiłby plecak w szkole i po herbatkę skakał. Aktywny, zabawny i użyteczny.

MGS Crew

Typ: wataha
Cecha charakterystyczna: dużo gadają
Występuje: Seria Metal Gear Solid

Kto jak kto, ale Solid Snake ma najwięcej przyjaciół i pomocników spośród wszystkich introwertycznych samotników jakich możemy poznać w grach 😉 W tym miejscu miałem zamiar opisać Roya Campbella – Mentora i dowódcę Węża, zawsze dbającego o powodzenie misji i dobro swych podopiecznych. Jednak aż głupio byłoby choćby słówkiem nie wspomnieć o Meryl Silverburgh – rudowłosej siostrzenicy/córki (nie wiecie to nie pytajcie) Roya, zdobywającej serca kolejnych pokoleń graczy zatapiających się w pierwszej części MGSa. Pamięć należy się również strachliwemu, choć posiadającemu złote serce Otaconowi, słodkiej Mei Ling (tak pozornie nieważnej dla rozgrywki, a dodającej tak wiele do klimatu swymi chińskimi przysłowiami!) czy nareszcie, mojemu osobistemu numero uno – Gray Foxowi. Człowiekowi który do końca stąpał po granicy obu stron, stając tak naprawdę jedną z największych ofiar powiązanych z projektem Metal Gear. Jest ich wielu i mogliby się stać głównymi postaciami w innych grach, jednak siedzą razem przy stoliku Kojimy. Dobrze to i źle, bo dialogi między takimi osobowościami rozciągają rozgrywkę jak nic innego… ale to właśnie za to miliony kochają serię Konami, prawda?

Navi

Typ: wróżka
Cecha charakterystyczna: tłumaczy/wykłada/wprowadza do gry
Występuje: seria Legend of Zelda

Ta malutka świetlista kuleczka, wlatując do wnętrza wielkiego drzewa by obudzić przebywającego w nim chłopca zapoczątkowała wielką przygodę po świecie Hyrule. Obudzonym młodzieńcem okazał się jeden z ‘symboli Nintendo’ – Link, a kuleczka to oczywiście wróżka Navi. Wraz z wierną klaczą Eponą i Okaryną czasu stały się synonimem idealnego połączenia gry przygodowej z rpg. Pomimo pozornie niewielkiej roli jaką otrzymała w scenariuszu okazała się najwierniejszym i stałym towarzyszem tej genialnej wyprawy. Zawsze zwracała uwagę na przydatne przedmioty, wypatrywała celu, szukała miejsc skłonnych do interakcji. Ciężko wyobrazić sobie ‘Zelde’ bez tego promyczka.

Aku Aku

Typ: latająca maska Voo Doo
Cecha charakterystyczna: lata nad głową, daje bonusy
Występuje: seria Crash Bandicoot

Wierny, potężny i mądry kumpel rudowłosego oszołoma. Crash Bandicoot bez owego lewitującego kawałka drewna nie byłby tak klimatyczny. Aku Aku najpierw nadawał cel i do niego kierował a potem chował się we wszechobecnych skrzynkach w różnych kątach planszy. Po ‘uwolnieniu’ nie dość, że ułatwiał przygodę pozwalając na ‘skuchę’ to jeszcze dawał (po skolekcjonowaniu odpowiedniej liczby swych skrzyń) na jakiś czas nieśmiertelność. Widok Crasha z ową maską na twarzy zawsze wywołuje u mnie uśmiech. Wyścigowa odsłona serii też się bez niego nie obyła. Stał się tam bezsprzecznie najbardziej pożądanym power upem, niszczącym wszystkich przeciwników dookoła, chroniącym przed wrogimi ciosami i na dodatek znacznie przyspieszającemu prędkość naszego bolidu. No i ten okrzyk: U galak – U galak 😀 mistrzostwo.

Yorda

Typ: Zwiewna nastolatka z mocami psionicznymi
Cecha charakterystyczna: Otwieranie zaklętych przejść, siadanie na kanapie
Występuje: Ico

Pierwszoplanowa bohaterka gry, którą nie da się sterować, ani jej zrozumieć ? hmm niech pomyślę – znam jedną taką, ma na imię Yorda i ma cerę tak śniadą, że się bardziej nie da. O jej podróży po gigantycznym zamczysku, wraz z chłopcem imieniem Ico napisano już chyba wszystko. Nie zmienia to faktu, że w takim notowaniu jak to musiała się znaleźć. Opieka nad nią to podstawowy element zabawy, wokół którego zbudowano całą magiczną otoczkę. Nie liczą się wysokości, trudności, odległości… liczy się tylko to czy ona jest bezpieczna. Uroczo krucha, delikatna i pełna zagadek. Jeżeli ktoś kiedyś wątpił, że można się przywiązać do cyfrowej postaci, to na pewno nie grał w Ico.

Maya Fey

Typ: Medium
Cecha charakterystyczna: rozmawia z duchami
Występuje: Phoenix Wright: Ace Attorney

Jedna z pierwszych klientek Phenixa Wrighta z czasem stała się jego największym zwolennikiem. Kobiety z jej rodziny niejako we krwi mają predyspozycje do komunikacji ze zmarłymi, tak też było z jej siostrą która zginęła tragiczną śmiercią. Zbiegiem okoliczności była ona nauczycielem i wzorem perfekcyjnego adwokata dla Phoenixa. Po jej morderstwie stracił wiarę w siebie, w to, że rozwinie swe umiejętności. Odzyskać siły pomogła mu Maya, wkraczając przebojem do jego życia (ach ta ekstrawertyczna osobowość), zadając wścibskie pytania i wpadając na głupie pomysły podczas śledztw. Co najważniejsze – komunikowała się też z duchem swej siostry. Dzięki tej umiejętności gracz mógł wygrać praktycznie przegrane sprawy. Lekko głupkowaty tok myślenia May’i, sprawił. że ciężko było się do niej nie przywiązać. Strasznie pozytywna i dobra z natury postać.

Na dziś, na tym koniec. Pamiętajmy o swych niegrywalnych, wirtualnych pomocnikach – kto wie ilu gier byśmy bez nich nie ukończyli.

cascad

Advertisements

8 uwag do wpisu “W cieniu Herosa

  1. ..Pamiętajmy o swych niegrywalnych” – Robocikiem nie raz można zagrać w serii Ratchet and Clank 🙂 Nie mogę niestety dziś za dużo napisać ponieważ nie umiem na tyle angielskiego by w 100% zrozumieć tych naszych wspaniałych drugoplanowych. Chociaż czasem nic nie rozumiejąc uśmiałem się grając w Ratcheta and Clanka… 🙂

  2. Dla mnie najlepszym bajerem była by Navi w wydaniu MGS. Jakoś Link zajebiście wyglądałby z radyjkiem i SOCOM’em. A Navi oczywiście pomagałaby mu zdobyć wszystkie rupie’cie.
    Fakt, niby drugoplanowe, ale gra bez nich byłaby słabsza i mniej kolorowa.

    Pozdrawiam i dziękuję za miły wpis. Ja nie komentuje, ja czytam.

  3. Bards – oczywiście masz racje, Daxterem też można sterować w pewnych momentach serii JAK, ale głupio by było przez te urozmaicające rozgrywkę male epizodziki wyrzucić takich dwóch asów z owego rankingu 🙂 bez nich nie mógłby istnieć.

  4. Dobry tekst. Co z konikiem w Shadow of Collossus? No i Pey J i Mr ” Carson and Peteres !”
    Fakt, ze wiele postaci niczym sie nie wyroznia, niczym Don z Gow, czy ten „kosmita” z Halo 3… Ale nie dac tutaj Luigiego? 😉

  5. @uth – zawsze można zrobić „vol.2”, bo jeśli byśmy chcieli wypisać wszystkie bardziej charakterystyczne postacie drugoplanowe ukryte w tytułowym Cieniu Herosa to nie starczyłoby miejsca, oj nie starczyło ;). Keep readin’!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s