Fable 2 [Xbox 360]

rilltytfab21

Peter Molyneux, z przekąsem zwany ‘złotoustym’ wie co to konkretny hype i marketing. Parę lat temu postanowił ofiarować światu kolejną cyfrową baśń. No dobra, słowo ‘kolejną’ jest tu nie na miejscu. Mydlono nam oczy rewolucją, zapowiedziami rosnących przez całą grę drzew, plonów, wewnętrznych konfliktów, poznania żywota bohatera trenów od samego zera, do dojrzałego, potężnego i powszechnie rozpoznawalnego wojownika. Zapowiedzi pobudzały wyobraźnie graczy na całym świecie, skupiając ich uwagę wokół czarnego pudełka Xboxem zwanym (na które to tytuł owy miał być exclusivem). Po premierze wszystko okazało się jasne – gra jest świetna, a nawet więcej niż świetna, tylko obietnic za wielu nie spełniła (a większość nie do końca tak jak każdy myślał). Przyszedł zatem czas na kontynuację, czy nadrobiła braki poprzedniczki? 

3gf2

Zacznę od oprawy – część druga jest na pewno ładniejsza, to nie dziwne gdyż ukazała się na nowszej generacji konsol. Patrząc jednak z boku, owy power X360 poszedł… no właśnie nie wiadomo gdzie. Gra jest ładna i plastyczna, ale mocno trąci poprzedniczką. Od razu widać, że jedzie na tym samym, aczkolwiek usprawnionym, silniku. Do krajobrazów, wyglądu miasta, wody czy efektów świetlnych nie można się absolutnie przyczepić, szkoda zatem, że animacja i parę innych ‘szczegółów’ niezbyt drgnęły przez te lata. Nasz bezimienny heros (albo heroina, płeć można wybrać) rusza się przeciętnie jak na dzisiejsze standardy. Brak przepychania się przez tłum i odpowiedniej mimiki postaci a charakteryzujące poprzednią generację ‘ślizganie się’ po schodach robi słabe wrażenie, ciężko przymknąć na to oko. Zwłaszcza gdy ma się w pamięci (przytaczane w tej kwestii nieraz) GTA4. Produkt Rockstar przypomina się też momentalnie gdy po raz któryś tam w ciągu godziny obserwujemy ekran loadingu, oczekują na wgranie się nowej lokacji. Co gorsze, rzadko kiedy owe lokacje są obszerne, a interakcja z przedmiotami praktycznie nie występuje. Ciężko zrobić konkretną demolkę, w większości przypadków możemy rozwalić skrzynkę czy beczkę ale już np. stoły są wykonane z betonu i ani drgną. Warstwa dźwiękowa całe szczęście ratuje ogólne wrażenie oprawy Fable 2, voice acting wzbudza podziw, praktycznie każda postać wyraża się w charakterystyczny sposób, i nawet najbardziej zbędne persony mają choćby parę słówek do przekazania. Przy najważniejszych kwestiach czuć emocje i ten, jakże cudny, angolski akcent. Kompozycje towarzyszące zabawie to także pierwsza liga, gdy przygrywają w tle to aż czuć zapach przygody. O melodie i dobre aktorstwo naprawdę ktoś się postarał.

1f2

Na wiele technicznych niedoróbek można przymknąć oko jeżeli gra rekompensuje je przyjemnością jaką daje czas z nią spędzony. Ten najważniejszy element, na całe szczęście, wyciąga Fable 2 z niemal wszystkich problemów. Za każdą walkę (prostą, real timeową, używamy właściwie 3 przycisków) otrzymujemy punkty doświadczenia do rozdzielenia między umiejętności naszego bohatera, jego znajomość zaklęć i siłę/wytrzymałość. Klasycznie. Fajnym motywem jest to, że jeśli postanowimy, że jakiś z zakupionych skillów jest nam niepotrzebny możemy go ‘odsprzedać’ i odzyskać wykorzystane na niego punkty, by zainwestować je w coś bardziej przydatnego. Na polu walki możemy płynnie używać broni białej, palnej i magii. Wszystko bardzo przyjazne tak jak i poziom trudności (naprawdę, by ponieść klęskę w potyczkach siłowych trzeba się napracować). Zatem szturmem przebijamy się przez kolejne lokacje i zadania, czyniąc swą postać coraz silniejsza i sławniejszą. Każdy czyn wpływa na rozpoznawalność w świecie Albionu, a to potem przekłada się na przyjmowanie nas przez barmanów, wieśniaków, sklepikarzy (ulubieńcy mają niższe ceny) i tak dalej… Sławę możemy zdobywać oczywiście w dwóch kierunkach, służąc dobru i dbając o porządek lub zabijając i znęcając się na kim tylko można. Spece od marketingu mówią o wielkich moralnych wyborach skutkujących do końca zabawy, w praktyce już tak niesamowicie wizjonersko nie jest. Najzwyczajniej wrzucono system punktujący nasze uczynki (a raczej to ilu niewinnych zabiliśmy) a potem od tego która strona mocy przeważa, zależą reakcje z którymi się spotkamy.

2f2

Gra jest ‘strasznie klasyczna’ – idziemy od jednej postaci do następnej i wykonujemy questa w 95% polegającego na przejściu przez miejsca pełne przeciwników. Przy okazji nabijamy level, odnajdujemy co trzeba i wracamy z tym do zleceniodawcy. Fajnie, choć mogłoby na dłuższa metę nużyć. Mogłoby ale gra jest tak krótka, że jeżeli już się ponudzimy to nie za długo 😉 . Problem z Fable2 polega właśnie na tym, że prezentuje sobą dość sporo (o tym dalej) ale ma okropnie przeciętną fabułę – mścimy siostrę, więc rośniemy w siłę i szukamy sprzymierzeńców po czym ruszamy na głównego złego – nijaki design i nie stanowi absolutnie żadnego wyzwania. Walki są tak strasznie uproszczone, że jeden przycisk odpowiada, uwaga: za cios, combosy, pseudo-reversal i blok. Brak choćby zalockowania się na wrogu etc. Wiem, że to gra RPG a nie slasher, ale mimo wszystko, można było rozwinąć ten element, bo na machaniu mieczykiem tu właściwie wszystko polega.
Do dyspozycji dostajemy też czary, które obsługujemy – Ta Dam! – jednym przyciskiem. By było jeszcze łatwiej nie ma tu czegoś takiego jak ‘mana’. Możemy w kółko używać magii i przejść całą grę waląc na przemian: zwolnienie czasu plus jakiś czas ofensywny atakujący wielu wrogów. Gwarantuje, że wtedy z każdej potyczki wyjdziemy bez zadrapania. Broń palna także ma nieskończoną amunicję, choć jest dużo mnie skuteczna, więc użyjemy jej dosłownie parę razy by strzelić w beczkę z prochem koło wrogów.
Do pomocy mamy jeszcze psa, fajnie, choć ma chyba 100 lat (nie wiem jak się przelicza, ale on się wcale nie starzeje w przeciwieństwie do głównego bohatera) i do niczego się nie przydaje. Tzn. towarzyszy nam cały czas, poszczekując i wyszukując skrzyń/zakopanych skarbów, co się przydaje przy paru questach. Szkoda, że wykopać ani znaleźć na drodze nie da się praktycznie nic wartościowego, a obrażenia które zadaje wrogom są naprawdę minimalne.

fabtyt

Cała heca to wymagania jakie każdy indywidualnie stawia przed grą. Jedni przyjmą z otwartymi rękami całkowicie casualowy poziom trudności inni chcieliby choćby troszkę więcej. Pierwsze wrażenie wypada na pewno słabo, wprowadzenie nie zapowiada niczego nadzwyczajnego. Po godzince jednak łapie się bakcyla i aż chce się grać. Fable 2 to produkt strasznie mocno i skutecznie (to bardzo ważne) inspirowany serią the Legend of Zelda. Dodaje jednak wiele od siebie, umożliwiając zejście z głównej linii fabularnej by naprawdę dobrze poznać świat Albionu.
Czerpanie przyjemności z rosnącej w szybkim tempie siły naszej postaci czy zachłyśnięcie się ilością pobocznych misji, przychodzi naprawdę łatwo. Można zająć się normalnymi, codziennymi pracami jak rąbanie drewna czy wcielenie w kowala. Popróbować kupić parę nieruchomości, po czym zadbać o reputację u innych ludzi etc. Warto pozbierać księgi by urozmaicić wachlarz dostępnych gestów (tak, jest pierdnięcie i trzęsienie dupą), zadowolić wymagające kamienne drzwi (gadając wrota, które chcą pierdółek), poślubić jakąś dziewkę, czy zarazić się chorobą weneryczną oraz wiele wiele więcej. Atrakcji nie związanych ani trochę z głównym wątkiem, a zabierających graczowi choćby parę minut uwagi, jest tu od groma. Nawet przydomki możemy sobie wybrać, stanąć po stronie jakiegoś kultu religijnego lub zatrudnić w gildii. Ludzie polujący na achievmenty będą wniebowzięci.

fabc333

To taka druga strona gry, która sprawia, że nie myśli się o tym, że 8latek też by dał radę ją bezproblemowo ukończyć (zwłaszcza, że została spolonizowana – z drobnymi wpadkami, ale bez zarzutu), o fatalnym głównym bohaterze (zresztą każda postać wygląda słabo) czy przeciętnym enginie, który ‘marnuje’ potencjał Xboxa 360. Gdyby tak dopracować te elementy i rozbudować je w odpowiednim stopniu to otrzymalibyśmy oszałamiający produkt. Zamiast tego mamy okazję budować swą reputację, przemierzając świat w jednej z najbardziej plastycznych baśni na konsolach. Molyneux nie silił się na zbytni naturalizm, przez co tak wiele elementów mógł wrzucić do kotła Fable 2 i ostro wymieszać. A naprawdę rzadko kiedy tyle różnych ficzerów składa się w spójną całość – tu to się udało. Dzięki temu nie zważa się tak bardzo na krótki czas zabawy, na jej podobieństwo do pierwszej części, czy na ten wstrętny ekran loading. Gdy już ma się pada w ręce to, przez te parę godzin, niezbyt myśli się o narzekaniu, bardziej o sprawdzeniu wszystkich atrakcji. Pod koniec zabawy, owszem – łatwo się tym wszystkim nasycić i znużyć , przynajmniej mi zabrakło większego rozmachu i oryginalności.

fab2c444

Nie zawiodą się za to ludzie oczekujący RPGa user-friendly, fani jedynki i ludzie głodni bardziej ‘kanonowych’ pozycji tego typu na konsolach. Hardcorowcy skupią się na poszukiwaniu co ciekawszych questów i rozbudowywaniu swej potęgi finansowej a ‘niedzielni’ nie znający serii o Zeldzie zejdą na zawał serca, waląc pokłony przed tak sprawnym połączeniem masy, malutkich ale cieszących, szczegółów. Gra pełna wad i zalet, choć szala przechyla się na korzyść tych pierwszych. Warto poświęcić jej chociaż weekend, by sprawdzić ile może zaoferować. Ósemka z małym plusem.

cascad

8plus

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Fable 2 [Xbox 360]

  1. Ohhh… Tak Fable 2. Jestem wielkim fanem Fable ale w 2 raczej szybko nie zagram. Postanowiłem że nie kupuję Xklocka. Mam Wii to zainwestuje w Wii a w ogólne bez dokładania rodziców ani nikogo innego to samemu za duży koszt :). A wierze że Fable 2 to naprawdę gra warta polecenia…
    Kupować Fable 2!! Można pierdzieć! ;P

  2. Po tym co przeczytałem teraz żałuję że nie mam X360. Ponieważ mimo tych wad które zostały wymienione, nadal bardzo chcę pograć w dwójkę. Intrygują mnie raczej zadania dodatkowe/wszystkie smaczki niż główna fabuła. Przecież w większości grach fabuła jest taka sama. Zabij głównego złego:/.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s