Retro: Crystalis

lPostapokalipsa, zdegenerowana ludzkość, mutanty, pustynie i RPG. Brzmi jak Fallout? Jasne, ale to nie ta kultowa seria miała monopol na podobny klimat. Lata przed wyjściem legendy od Black Isle SNK zaprezentowało nam prekursora gatunku action-RPG pokazując nam świat zniszczony wojną nuklearną. Świat pełen niebezpieczeństw i przygód, potyczek i zmian. Przede wszystkim pokaz prawdziwej mocy NESa.

Crystalis, w Japonii znane jako God Slayer jest po dziś dzień jedną z najbardziej udanych NESowych produkcji. Wręcz przeciwnie do większości ówczesnych tytułów, gra po dziś dzień trzyma się całkiem nieźle, konkurując z perełkami z 16-bitowców. Formuła tytułu to action-RPG silnie inspirowany pierwszą Zeldą. Podobnie jak tam dostajemy widok z góry, otwarty świat pełen niebezpieczeństw oraz od groma wrogów i przeciwności losu.

crystalis_gameplayNaszą bronią są miecze żywiołów, które po załadowaniu strzelają. Każdy żywioł działa na innego wroga, więc w pewnych momentach wachlowanie bronią będzie konieczne. Oprócz tego dochodzi różnorodny ekwipunek oraz przedmioty, niejednokrotnie wcrystalis_draygonymagane do ukończenia gry. Pomimo dosyć mrocznej fabuły sama pozycja jest bardzo przyjemna, posiada ciekawy i kolorowy świat. Wręcz nie czuć klimatu zniszczenia i zaszczucia jakim tytuł powinien się cechować. Jednak jakoś to nie martwi. W czasie gry prowadzimy naukowca, który budzi się z hibernacji w zniszczonym świecie – początkowo pomaga on ludzkości, jednak jak z czasem się okazuje miał pełen związek z zaistniała sytuacją…. Fabuła pomimo że prosta i uboga, posiada OGROMNY potencjał. Sama gra polega na bieganiu po mapach, zdobywaniu nowych przedmiotów, walkach z bossami oraz rozwiązywaniu prostych zagadek. Pomimo porównania do pierwszej Zeldy to grywalnościowo jak i graficznie pozycji jest bliżej to A Link To Past – co jest raczej klasą samą w sobie.

Gra była na tyle obszerna, że nie zmieściła się cała na kartidżu NESa, a pocięte lokacje pojawiły się min w crystalis_towerwersji na GBC. Crystalis był grą zdecydowanie wyprzedzająca NESową konkurencją, idealnym tytułem przejściowym pomiędzy era 8 a 16 bitów. Dziwi mnie fakt, że SNK po tak udanym projekcie praktycznie zostawiło gatunek na zawsze. Kontynuacja Crystalisa to jeden z mokrych snów fanów na całym świecie, fanów gry która wyprzedzała swoją epokę ferując niespotykaną grywalność i oprawę w czasach, gdy gry były umowne.

Na pewno ponosi mnie fantazja jeżeli chodzi o sequel. Szczególnie, że Nintendo DS. wydaje mi się wymarzoną platformą dla takiej gry. Krwistej, mrocznej, pięknie narysowanej. SNK posiada ogromny potencjał, który szkoda by marnować na parę pozycji ograniczających się do jednego gatunku. Trzymajmy kciuki, że Crystalis jeszcze powróci.

Bonusik: tragikomiczny filmik reklamowy gry

Cookie (Tripling between his legs)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s