In search of a midnight Kiss / Pocałunek o północy

ismk2

Oglądając kolejne filmy i seriale można dojść do wniosku, że zrobiony w sposób uczciwy, bez uciekania w utarte schematy, obraz obyczajowy (z mniejszym lub większym naciskiem na dramat/komedie) ma moc niemal… filmu dokumentalnego. Takie dzieła odzwierciedlają najlepiej rzeczywistość, skupiając się zarówno na miejscach jak i ludziach żyjących ‘tu i teraz’. Na podstawie co wybitniejszych tytułów można potem budować obrazy całego pokolenia/grupy społecznej z danych lat.
Pan Alex Holdridge postanowił utrwalić na srebrnym ekranie część z naszej codzienności. Codzienności nie do końca zadowolonych z siebie ludzi z początku XXI wieku. Co ciekawe, to co nakręcił nigdy by nie powstało gdyby nie rozrastająca się liczba internetowych portali społecznościowych, oraz ludzi samotnych, którzy je napędzają.

Istnieje sobie na tym świecie pewien Wilson. Żaden z niego ideał faceta, nie jest wysportowany, super odważny czy wygadany, mimo to swą jedną-jedyną zdobył… i stracił. Wydarzenie to sprawiło, że niemal cały optymizm, wigor i chęci na cokolwiek uleciały z jego życia. Na szczęście może liczyć na swych przyjaciół: Jacoba i jego partnerkę, Min. Widząc załamanie Wilsona, oraz biorąc pod uwagę fakt że zbliża się koniec roku, postanawiają (siłą 😉 ) zmusić go do złożenia konta na jednym z ‘towarzyskich’ serwerów, zostawienia na nim zdjęcia, numeru, oraz przygotowania się na spory odzew.

ismk5

BANG!

Amerykanie mają zwyczaj całowania się z partnerem o dwunastej, tuż po rozpoczęciu nowego roku. Ot, taki miły zwyczaj dla par, przynoszący im wiele miłych przeżyć, wprowadzający przy okazji w depresję osoby samotne. Wierzą, że takie wejście w nowy rok przynosi szczęście. A nic bardziej niż odrobina szczęścia nie przydałoby się Wilsonowi. Nadchodzi 31 grudnia i gdy wydaje się, że to będzie kolejny stracony dzień dzwoni telefon, odzywa się kobiecy głos i ku zdziwieniu naszego bohatera – otrzymuje propozycje spotkania. Vivian szuka faceta z którym mogłaby spędzić sylwestra a kandydatów ma paru, do tego wszystkich poznanych za pomocą Internetu. Prowadzi, więc mały casting, podczas którego poświęca każdemu parę minut. Ostatecznie Wilson zostaje uznany za najmniej dziwnego. Ruszają zatem by spędzić wspólnie czas i choć trochę się poznać…

ismk1

Tak zaczyna jedna z najdziwniejszych a zarazem najzwyklejszych randek jakie można obejrzeć na ekranie kinowym. Na początku dość mocno uderzają utarte schematy; ona przebojowa i bezkompromisowa, pełna energii, dominująca; on cichy, nieśmiały, niedoświadczony, staroświecki. Całe szczęście z każdą kolejną chwilą jaką spędzają razem, okazują się być mniej stereotypowi. Zachowują się strasznie ‘normalnie’, z każda minutą działając bardziej spontanicznie. Ich mały spacer zmienia się w małą podróż. Wszystko w tonie skrajnie innym od przesłodzonych, nachalnych komedii o uczuciach między kobietą a mężczyzną. ‘Pocałunek o Północy’ to film pełnokrwisty. Napełniony cynizmem, nie uciekającym w swych rozmowach od ‘brudnych’ spraw. Bez precedensów czy udawanej niewinności. Dla niektórych osób może nawet okazać się zbyt wulgarny, poprzez swój język czy tematy rozmów. To na pewno coś bardziej dla syna i córki, niż dla mamy i taty, choć nie mającego nic wspólnego z ‘dziełami’ pokroju American Pie, Wiecznego Studenta, czy innych im podobnych.

ismk4

Staying alive


Dlaczego właściwie film może się podobać i nie wieje nudą? Dlatego, że to co nadchodzi po zwykłym spotkaniu na kawę, to spirala uczuć, zaskakująca niczym Lepper z seks aferą. Sytuacja w której są Vivian i Wilson jest dość krępująca – wymusza na nich niejako poznanie się na tyle by zechcieli się pocałować na przywitanie nowego roku. Z drugiej strony są na tyle dorośli, że nie powinni się przejmować konwenansami. Na ekranie widzimy prawdziwe charaktery, zmęczone już własną frustracją. Postaci spacerują po Los Angeles – mieście swych niespełnionych ambicji. Ona przyjechała tu by robić karierę aktorską, on jako scenarzysta, życie ułożyło się jednak zgoła inaczej niż zakładali skąpiąc im sukcesu zawodowego, towarzyskiego a także miłosnego.
Kadry i ujęcia jakie stosuje reżyser udowadniają jego kunszt. Mimo iż miał skromny mini-budżecik, to zdołał sprawnie zakamuflować ten fakt. Czarno-biała forma ma w sobie to coś co uszlachetnia, czy to fotografię czy film, tu także wypada jak najbardziej na plus. Pomimo zwiedzania wraz z aktorami LA (pokazano naprawdę sporo charakterystycznych dla tego miasta miejsc), mamy wrażenie, że obserwowana historia mogłaby się zdarzyć w jakimkolwiek innym miejscu świata. Taka słodko –gorzka opowieść, o ludziach chcących coś zmienić. Jak szuka się odskoczni od pościgów, bijatyk, robotów, walk o wolność, kradzieży i innych blockbusterów, to pośród nowych filmów lepiej chyba wybrać nie można.

ismk3

Osobiście nie słyszałem o ‘In search of a midnight Kiss‘ NIC zanim go nie sprawdziłem (a zainteresowałem się nim poprzez krótką notkę w pewnym czasopiśmie tematycznym), by po seansie stwierdzić, że spędziłem świetnie czas. Trochę później przeszukałem zagraniczne fora by zobaczyć opinie innych widzów, te były strasznie skrajne – od uwielbienia po zarzucanie ‘sztuki na silę’ i wytykanie wulgarności. Nie potrafię zrozumieć tego narzekania. To kawał świetnego aktorstwa i świetnego scenariusza, w którym nikt nie zmusza widza do wielkich unoszeń i przeżywania katharsis. Prosta, dowcipna historia, opowiedziana w interesujący sposób i z dużym dystansem.

Ciężko na takie kino narzekać, i komukolwiek go nie polecić.

cascad

8plus1

PS. Film zapewne ucierpi przez to, że prawdziwi faceci nie chodzą na coś co ma w tytule słowa takie jak: ‘girl’ ‘kiss’ ‘love’ ‘Mary Kate’  i ‘Ashley’. Tym razem możecie na to panowie spokojnie przymknąć oko.

PS2. Piosenka, którą można usłyszeć na końcu nabiera nowego znaczenia 😉 sprawdźcie.

PS3. Polska premiera 10 grudnia.

Bonusowo zamieszczam jeszcze trailerek. Enjoy

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “In search of a midnight Kiss / Pocałunek o północy

  1. Cascad, a ja właśnie coś podobnego przeżyłem dokładnie w noc sylwestrową 2000! Niby nic nie miało się stać, a jednak było bardzo miło i ekscytująco.
    Być prawdziwym mężczyzną? To po części sztuka kompromisu z kobietami. Czy mężczyźni nie mogą oglądać owych filmów? Mogą. Nie zawsze się do tego potrafią przyrznąć w gronie innych, pseudo-facetów. W końcu dl większości z nas, życie obraca się wokół płci pięknej 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s