AOU 2009

1

Gdyby ktoś nie wiedział, jesteśmy w trakcie/świeżo po (ah te strefy czasowe) targach AOU – największej wystawie poświęconej coin-opom. Wystawa, jak wystawa jednak warto mieć na oku fakt, że wiele z zaprezentowanych tam gier z czasem zagości na domowych sprzętach, inne zaś na wieki wieków pozostaną automatową ciekawostką, czasem powiewem świeżości wobec skostniałego rynku gier wideo. Japonia pomimo ogromnej dominacji rynku gier konsolowych, nadal celebruje i produkuje nowe automaty dostarczając salonom gier produkcji na najwyższym poziomie. Stąd też, warto przejrzeć listy najciekawszych zapowiedzianych pozycji z tegorocznego AOU.

AOU odbyło się 20-21 lutego w Tokio w Japonii. Na wystawie pojawili się wszyscy najważniejsi gracze tego rynku, wystarczy wymienić choćby Crave, Konami, SEGA, Atlus czy SNK. Nie obyło się bez niespodzianek i obok spodziewanych kontynuacji dane nam było ujrzeć rezurekcje dawnych serii, nowe I.P oraz całkowicie innowacyjne pomysły na wykorzystanie automatów. Jeżeli rynek arcade zaczyna żyć na nowo, to widocznie z grami wideo nie jest aż tak źle. To tylko z tymi najlepiej sprzedającymi się jest tak źle ;p

Namco & Capcom:

2

Nasi dwaj przodownicy fighterów nie popisali się za dużą ilością nowych pozycji, jednak warto wspomnieć dłużej o dwóch maszynach tych korporacji. Capcom od jakiegoś czasu produkuje gry łączące w sobie klasyczny automat wraz z „Ufo catcherem” (łapa do zabawek). Pomysł jest o tyle ciekawy, że testuje gracza zarówno na ekranie jak i poza nim, zaś same doświadczenie jakby nie patrzeć jest nie do powtórzenia na sprzęcie stacjonarnym. Obok kilku pozycji, które są już w sprzedaży Capcom pochwalił się najnowszą maszyną tego typu bazująca na licencji… Mario i będącą wariacją na temat serii Mario Party. Ciekawa sprawa

Namco za to pokazuje, że Gears of Wars (a może raczej ich Kill.switch?) dotarł nawet na automaty. Razing Strom: Scar to tytuł łączący w sobie ideę shootera z pistoletem na szynach wraz z… kryciem się. Jeśli dobrze zrozumiałem japońskie krzaczki i pokrzykiwania bajer polega na tym, że w automat wbudowana jest osłona, za którą możemy się chować, zaś maszyna wykrywa część ruchów i wychyleń gracza. Pomysł wydaje się nie tylko świeży, ale też przedni i na pewno innowacyjny. Oprócz chowania się do naszej dyspozycji mamy naprawdę gruby arsenał – z bazooką i gatil gunem włącznie. Zresztą gra Namco to nie jedyna tego typu maszyna zaprezentowana na targach – z podobnego założenia wychodzi Elevator Action: Death Parade. Tyle, że w tej grze akcja dzieje się na dwóch ekranach, z czego jeden… symuluje drzwi windy, często zamykając się. Podobno zabawa rozpoczyna się na dwóch graczy, kiedy szyjemy do wrogów zamykając i otwierając sobie nawzajem windę – jakby głupio to nie brzmiało.

SNK & Atlus

31

SNK oraz Atlus wystawili się skromnie po raz kolejny atakując nas fighterami 2D. SNK pokazało kolejny raz przepięknego The King of Fighters XII, który wydaje się nabierać coraz większych kolorów, ciesząc niesamowitą grafiką i zbalansowanym rosterem postaci. Atlus wraz z Noise Factory przedstawiają nowy odcinek serii Power Instinct, o którym nie tak dawno pisaliśmy. Gra jest bazowana na Martimele i jego PS2jkowej edycji oferując stare sprite’y, jednak na nowych, hi-resowych tłach oraz nowych zawodników. Na razie gra jest w powijakach (autorzy mówią o 30% prac), jednak w pełnej produkcji możemy się spodziewać sporej liczby postaci i teł. Zapowiada się dobra, staroszkolna bijatyka z postaciami bardziej wykręconymi niż cała seria Guilty Gear. Z drugiej strony nie widać skoku jakościowego w porównaniu do poprzedników. Pożyjemy, zobaczymy, ważne że obie firmy nadal supportują prawdziwe fightery 2D. Warto mieć oko.

Konami

Obok zilliona gier muzycznych, w tym nowych edycji Guitar Freak, Beatmani, Drummani, czy Dance Dance Revolution pokazało nową grę muzyczną polegającą na rytmicznym uderzaniu w pulsujące kolorowo panele. Nie wiele więcej wiadomo, jednak dobre wykorzystanie idei, przy dużym budżecie i świetnej oprawie graficzno-muzycznej może nam dać arcade’owego odpowiednika REZa. Oby, bo rynek jest już trochę przesycony miliardową edycją tańczenia na macie.

SEGA

4

SEGA definitywnie popisała się pozytywnie na targach prezentując zarówno świetne gry nowe boardy. Firma przygotowuje dwa nowe automaty, tworzone z myślą o grze w sieci i naprawdę porządnej oprawie. Zresztą firma pokazała już pierwsze pozycje tworzone z myślą o silniejszym z dwojga boardów. Ich dziecko zwące się BORDER BREAK to Armored Core na sterydach – pojedynki ogromnych robotów o przerażającej sile ognia w postapokaliptycznym sosie przygotowane do drużynowych walk 10 na 10 graczy to spełnienie jednego z moich marzeń. Graficznie tytuł wygląda naprawdę przyzwoicie, rozróba jest spora, a postawienie na pojedynki na dużą skalę pomiędzy graczami to strzał w dziesiątkę. Jeżeli tylko jeszcze dostaniemy wersję z kokpitem to zdaje mi się, że niejeden salon arcade zmieni się w pole bitwy. Bosko.

Druga pozycją SEGI wartą uwagi jest Project Cerberus. Bijatyka 2D wykonana jednak zgonie z modą – w trzech wymiarach. Za grą prawdopodobnie stoi śmietanka developerów z SEGI i Sammy więc można spodziewać się naprawdę dobrej bijatyki, która zapewne z czasem pojawi się na PS3/Wii. Design wygląda trochę za bardzo „elo-animowo”, jednak mam wiarę w zdolności magików z SEGI.

kloc

Trzecia z pozycji, wg mnie najciekawsza gra całych targów to rzecz nie do pomyślenia w Polsce. Otóż, razem z gra dostajemy… worek sporej wielkości klocków. Naszym zadaniem jest układanie ich w automacie tak, żeby postacie na ekranie były w stanie po nich przejść – idea banalna, jednak zastosowanie klocków i czułego na nie ekranu to niesamowita idea. Oczywiście zarówno na targach, jak i w samej Japonii nie trzeba się martwić o rzecz u nas oczywistą – że te klocki ktoś zniszczy, zdemoluje, ukradnie, uszkodzi lub pobrudzi. Bardzo innowacyjna pozycja, która być może będzie nawet wymagała klęczenia przed automatem. Jeden z powodów dla których gry konsolowe nie prędko zmiotą z powierzchni ziemi automatówki.

cookiecrusher

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “AOU 2009

  1. Chowanie się za osłoną w celowniczkach to nie nowość, bo pojawiło się już choćby w Time Crisis, ale cholera, robienie tego samemu przed automatem (w TC pedałem)? A te klocki? Japońska myśl techniczna nie przestaje mnie zadziwiać 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s