O pisaniu o muzyce i o reaktywacji, albo odwrotnie

why-so-serious

Ciężko było nie zauważyć, że od jakiegoś czasu Peace Grenade zalicza zastój. Sytuację tą spowodowało parę spraw stricte personalnych (które w zasadzie rozwiązały się same) oraz wiosna 😉 . Teraz zastojom mówimy: Nie. Czas zrobić reset, nie przejmować się przeciwnościami i brać do pisania… także na nowe tematy.


Jednym z takich tematów będzie poruszanie kwestii muzycznych (obieramy kurs na wskazywanie mało znanych rzeczy, zamiast pisania o wielkości i tak już sławnych zespołów/artystów, choć zdarzą się wyjątki), na które do tej pory nie było tu miejsca z paru ważnych powodów, takich jak:

-> muzyka to gigantyczne medium, towarzyszące człowiekowi od czasów pradawnych, więc ciężko krytykować rzeczy z tak szerokiej dziedziny. Ciężko też nazwać się jej znawcom, zwłaszcza gdy się jest młodym człowiekiem (co jednak czyni wielu hipokrytów). Ogólnie to dość grząski grunt.

> łatwo się narazić antyfanom wszystkiego, i dać im kolejny powód do sączenia nienawiści w komentarzach w stylu „ten zespół jest gópi, a ty go lubisz więc jesteś jeszcze gópszy, jak możesz tego słuchać, poraszkaaa!! AAAaaaAA!”

-> ciągłe starcia o to kto ma jaki gust… akurat przy słuchaniu muzyki wszystko zależy od gustu. Nie wiem czy istnieje na świecie dziedzina, którą ciężej ocenić. Niektóre rzeczy się nam podobają ot tak, naturalnie, nie umiemy tego wytłumaczyć i powiedzieć czemu akurat ten rytm lubimy a tamtego nie. Podobnie jest w przypadku muzyki której nie lubimy – nie podoba się nam ‘i już’. Proste, choć nie dla wszystkich…

Pomimo to na Peace Grenade trochę tekstów poświęconych tej dziedzinie sztuki się jednak pojawi. Trzeba wierzyć w czytelników i w to, że jeśli ukaże się artykuł zupełnie nie pokrywający się z ich estetyką to po prostu go nie przeczytają zamiast prowadzić vendettę przeciwko wszystkiemu co im nie pasuje.

Sama zawartość PG też nabierze bardziej ‘blogowego’ stylu (ale nie bójcie się, nie będę się zwierzał co jadłem na śniadanie ) tak by móc poruszyć więcej kwestii, w tym naszym ogólno-kulturowym koglu-moglu. Nie ukrywam, że chodzi też o ilość czasu jakiego wymagają większe, poważniejsze wpisy. Ale ich też nie zabraknie 🙂

Na koniec:  dziękuję wszystkim, że pomimo braku nowych treści ostatnimi dniami wciąż licznie odwiedzaliście Pokojowy Granat, to naprawdę motywujące, czas się teraz za to odwdzięczyć.

Big up!

cascad

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “O pisaniu o muzyce i o reaktywacji, albo odwrotnie

  1. Pingback: Nadchodzi płyta: Zamach na przeciętność « Peace Grenade

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s