Windows 7 – okno na świat?

windows7-under-construction-490x260

System operacyjny Windows XP niepodzielnie rządzi na PC od 25 października 2001 roku, kiedy miała miejsce premiera jego pierwszej wersji. Przez słowo „rządzi” mam na myśli jego popularność, to najczęściej wybierane środowisko operacyjne. Nic w tym dziwnego skoro pod oknami możemy grać w gry komputerowe bez zbędnego kombinowania oraz obsługiwać zastraszającą większość programów dostępnych na rynku. Windows XP wciąż ma się bardzo dobrze, choć już dawno miała miejsce premiera jego następczyni – Visty. Wydaje się jednak, że dni zarówno XP jak i Visty są już policzone, na horyzoncie pojawiła się „siódemka”.

Windows 7 oficjalną premierę ma mieć tej jesieni – wstępnie 22 października. Jednak już teraz możemy protestować nowe okienka w wersji RC, całkowicie za darmo, przez okrągły rok. Wystarczy, po uprzedniej rejestracji, pobrać ze strony Microsoftu obraz płyty. Domyślnym językiem będzie angielski, ale bez problemu można znaleść patch polonizujący, dzięki centrum Windows Update. Łatka waży ok. 40 MB i po ściągnięciu automatycznie się instaluje. Później pozostaje tylko zmienić stosowne opcje językowe w panelu sterowania. Instalacja systemu na dysku jest banalnie prosta i chyba każdy, kto chociaż raz to robił, powinien sobie poradzić. Surowy system zajmuje 12 – 12,5 GB przestrzeni dyskowej.

win2

Tyle teorii, a jak wygląda praktyka? Bez zbędnych ceregieli powiem, że jestem mile zaskoczony. Windows 7 łączy w sobie funkcjonalność staruszka XP z wyglądem Visty. Wszystko jest jakby lepiej poukładane, menu start przeszło mały lifting i wygląda lepiej niż w poprzedniczce. Ulepszony został m.in. ekran personalizacji pulpitu, teraz jeszcze łatwiej jest dotrzeć do podstawowych opcji, które mamy zawsze pod ręką, a właściwie pod kursorem myszy. Jakiś spektakularnych zmian w wyglądzie raczej nie ma, nadal mamy system Aero i nadal mamy wyskakujące tabelki z pytaniem, czy wykonać tą, czy inną czynność (a jeśli tak to proszę wklepać hasło administratora, o ile to zostało skonfigurowane podczas instalacji -patent zaczerpnięty z Linuxa). Praktycznie nie miałem problemu z obsługą systemu, no może poza jednym małym zgrzytem, otóż za przysłowiowe Chiny nie mogłem zmienić wyglądu menu start, klasycznie robiło się to w oknie „Pasek zadań i menu start”. W nowej wersji Windows’a znajdziemy też takie miejsce, ale nie ma tam opcji zmiany układu na ten oldschoolowy, z ikonką „Mój komputer” na pulpicie. Ogólnie dla zatwardziałego użytkownika podstawową trudnością są lekko poprzestawiane zakładki, również w niektórych miejscach zmieniono ich nazwy, ale tak, czy siak jest odczuwalnie lepiej niż w Viscie.

win1

Jak Windows 7 sprawuje się z grami i innymi aplikacjami? Naprawdę solidnie. Muszę zaznaczyć, iż testowałem wersję 64 – bitową (potrafiącą obsłużyć 4 GB RAM i więcej) więc powinno być krucho w aspekcie zgodności programów posiadających tylko wersje na 32 bity. Okazuje się jednak, że problem ten występuje dużo rzadziej niż na poprzedniej platformie. Mimo iż system wyświetla ostrzeżenie, że dane oprogramowanie jest niezgodne z wersją systemu, to i tak udaje się je uruchomić, to bardzo duży postęp. Co do samych gier: większych problemów z nimi niema, odnoszą się do nich dwa zasadnicze czynniki odziedziczone po poprzedniej odsłonie systemu. Po pierwsze; gry wymagają dwa razy większej ilości pamięci operacyjnej niż ta podana dla XP, a po drugie dane nam będzie ujrzeć najnowsze produkcje w jeszcze ładniejszej oprawie graficznej. Oczywiście jak zawsze zdarzają się niechlubne wyjątki, które niestety dotyczą starszych produkcji pokroju Beyond Good & Evil (2003). Zarówno na komputerze z GeForce 8800 GTS jak z i nowszym Radeonem 4850 grafika gry się sypała, znikały tekstury, obraz migał. Nie pomogły najnowsze sterowniki i wersje DirectX. Ogólnie „siódemce” pozostała wrażliwość na punkcie aktualności oprogramowania sprzętowego. Prince of Persia, który śmigał pod XP pod jego następcą nie ruszył. Pomogła najnowsza, dostępna wersja DirectXa (wcześniej zainstalowałem tą z XP). Mimo wszystko moja karta i tak lepiej radziła sobie niż pod systemem Vista, bo pod nim czasami nie pomagała nawet wspomniana zamiana softu na nowszy.

Windows 7 naprawdę wygląda i działa bardzo dobrze, testuję go od pewnego czasu i ani razu się nie zwiesił, więc po sklepowej premierze powinno to teoretycznie wyglądać jeszcze lepiej. Wreszcie doczekaliśmy się dobrego i stabilnego systemu 64 – bitowego z obsługą gier na nowych wersjach DirectX’a, to nie marketingowy frazes, a wniosek poparty testami.

win3

Na koniec mała ciekawostka, na którą natchnąłem się w Internecie. Jeden z użytkowników forum The Windows Club poinformował, że udało mu się uruchomić system Windows 7 na komputerze wyposażonym w procesor Pentium II 266 MHz, 96MB RAM oraz kartę graficzną wyposażoną w 4MB pamięci. Niestety na komputerze wyposażonym w 64MB pamięci RAM system już się nie uruchomił. System instalował się 17 h (!) zamiast standardowych 17 – 20 minut. Ktoś ma ochotę się pobawić? 😉 .

hraboll

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Windows 7 – okno na świat?

  1. Zapewne ja, ale musiałbym przemodelować komputer, powiększyć dysk i zapewne dodać pamięci. Płytę główna też przydałoby się wymienić, z tą nie mogę podkręcić procka…
    Ale nie o moim kompie tu mowa. Ja Visty u siebie nie instalowałem, ale mniej więcej ja znam. Czy w W7 jest ten trochę durny system, który ciągle pyta, czy chcemy wejść tu lub tu? Bo w Viście za dużo klikania z tym było.
    A graficznie, prezentuje się całkiem nieźle.

    • Tak ten system pozostał, zresztą wspomniałem o tym w jednym zdaniu. Nie jestem pewien, ale powinno go dać się wyłączyć tak jak w Linuxie. Jak przy najbliższej okazji sprawdzę, to dam znać 🙂 .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s