Wielka rozpustna siódemka – sezon się zbliża!

kolla

Pewne rzeczy są niezmienne, tak jak czerwony nos Rudolfa, wąs Wałęsy czy kolor skóry Obamy i nic na to nie poradzimy; takie już zostaną. Tak samo niezmiennie co roku branża gier przeżywa rozkwit zalewając swych fanów ilością tytułów większą niż są w stanie ograć. Choć akurat w czwartym kwartale 09 trochę się pozmieniało – na 2010 przesunięto Bioshocka 2, Max Payne 3, Mass Effect 2, Heavy Rain, Alana Wake’a i parę innych gier o których nie chce mi się pamiętać. Czy mimo to będziemy mieli w co grać?

Ja tam będę miał…

Bez zabawy w sztywne zestawienia i analizy, skupię na swej subiektywnej liście najlepszych z nadchodzących gier, tych w które bankowo zagram w 2009, bo nie widzę innej opcji. Oto i ta wspaniała siódemka:

scribblenauts-430x213
*
Pozycja kreatywnie mózgoniszczaca: Scribblenauts (premiera: październik) [NDS]

Tak, tak! Najlepsza gra tegorocznych targów E3, zniewoli mnie na kilka dni. Wysyłanie aligatora na drzewo za pomocą trąby powietrznej? Sprawdzę czy da się to zrobić. Niesamowity pomysł „wymyślania” przedmiotów, których chcemy użyć do rozwiązywania zagadek i wpisywania ich w menu NDSa by sprawdzić czy nasz najbardziej debilny pomysł sprawdzi się i pozwoli przejść do następnego etapu. Przenośny gigant, must have, coś czego jeszcze naprawdę nie było. Pierwszym słowem jakie wypróbuje będzie „ninja”, on wszystko załatwi, nie ma bata.

[Trailer gry]

Assassins_creed2_540

Pozycja skrytobójczo piękna: Assassins Creed 2 (premiera: 20 listopad) [360, PS3, PC]

Pierwsza część AC urzekła mnie widokami i animacją, druga ma w obu kwestiach ją przebić i przy okazji zerwać z monotonią. Dla mnie bomba, wodorowa. Tym bardziej, że renesansowe Włochy jako miejsce gry akcji jeszcze nie występowały, a podróżowania po miastach o tak wykręconej architekturze sobie na pewno nie odpuszczę. Ubisoft Montreal wie co to styl. Będę się wspinał, rozcinał gardła i latał na lotni w białym kapturku, bez koszyczka. Prześwietne realia i gameplay z gatunku „łatwe, efektowne i przyjemne” – idealny tytuł na święta.
*
[Trailer gry]

*
ss_090616_02

Pozycja gameplayowo uzależniająca: PES 2010 (premiera: listopad) [360, PS3, PC]

Miałem w tym roku tego nie robić, miałem olać Konami, myślałem nawet o sprawdzeniu nowej Fify ale trailery pokazujące zmiany w strategicznej warstwie PESa mnie zdobyły. Nic nie poradzę, kocham tą serię. Pierwsze niezdarne mecze, wyszukiwanie nowych schematów, eksperymenty, walkę w master league. Wszystko to, wraz ze swobodą poruszania się po boisku ma ulec nareszcie wyraźnej zmianie. Zaufam im, marzę by wszystkie obietnice zostały spełnione, wtedy będę miał okrągły rok grania przed sobą.
*
[Trailer gry]

*
uncharted2a1

Pozycja za która będę płakać nocami: Uncharted 2 (premiera: październik) [PS3]

Niestety brak PS3 sprawi, że nie pogram sobie w Uncharted 2. I cóż – jest mi smutaśno z tego powodu. Parę sznyt zapewne załatwi sprawę, ale i tak w tej chwili zazdroszczę każdemu kto złożył już pre-order. Dla mnie Naughty Dog to firma-symbol pokazująca, że biały człowiek jest w stanie ośmieszyć japońskich programistów pod każdym względem. Zresztą co ja wam będę mówił – to jest jedyna gra, która zasługuje na miano action adventure naszych czasów.
*
[Trailer gry]
*
dragon-age-origins-20080820104221281_640w
Pozycja gwarantująca wielką przygodę: Dragon Age: Origins (premiera 6 listopad) [360, PS3, PC]

Po Mass Effect mam głód na rzeczy od BioWare, chłopacy pokazali jak efektownie skorzystać z mocy konsol i stworzyć epickie widowisko. Skoro z kosmicznej Odysei tyle wycisnęli to co dopiero z „klasycznej”, heroicznej, pełnej poświęcenia historii o siekaniu mieczem i bawieniu się w moralne wybory. Nie lubię tego typu gier, ale w Dragon Age z przyjemnością poszukam fikuśnej zbroi, elo miecza i innych nerd-czarów, modląc się by nie powielono wszystkich tych niesamowicie nudnych schematów prześladujących realia fantasy.
*
[Trailer gry]

*
dirt2

Pozycja sentymentalnie mocna: Colin McRae: DiRT 2 (premiera: wrzesień) [360, PS3, PC]

W zalewie racerów na tej generacji i po kolejnych wtórnych zapowiedziach czekam na DiRTa 2 bo pamiętam jeszcze piękne czasy gdy Colin McRae Rally 2.0 rządził na PSXie. Zresztą, całość rozbija się tak naprawdę o to, że ograłem Forzę, Gran Turismo, Burnouty, i kolejne ich części nie są w stanie mnie niczym do siebie przekonać, a po Gridzie nie potrzebuję już ani jednego racera na asfalcie. Po to mi właśnie DiRT: by w pięknej oprawie pośmigać po szutrze. Nie wątpię, że będzie to szalenie miodne.
*
[Trailer gry]
*

normal_xia_l_tekken6

Pozycja z braku laku: Tekken 6 (premiera: 30 października) [360, PS3]

Wygląda okropnie i wypełniają go pomysły wzięte wprost z chorych snów naćpanych eukaliptusem japońskich misi Koala ale jakby nie patrzeć, to dalej potomek Tekkena 3. Mam już za duży głód na ciekawą bijatykę na tej generacji sprzętu. Ludzie odpowiedzialni za Virtua Fighter i Dead or Alive poszli spać, Soul Calibur IV to jakiś cyckofest wsparty rycerzami dziodaj i tylko ten festyniarski Tekken 6 mi pozostał. A, że bardzo odpowiada mi mechanika tej gry to czemu nie miałbym sobie zrobić prezentu i pobawić się na nowo survivalem? Będzie śmiesznie.
*
[Trailer gry]
*

I na tym koniec listy. Tak, olałem Brutal Legend, Borderlands, Modern Warfare 2, Shifta, Risen i inne Forzy. Jak widać pomimo przesunięcia naprawdę wielkich projektów na 2010 rok i tak będzie w co maniaczyć. Czego sobie i wam życzę, walić instytut matki i dziecka i zalecenia lekarzy z reklam margaryny: nie walczmy z instynktem i siedźmy w ciemności wlepiając wzrok w telewizor. Żal sobie tego odmawiać przy tak gorących szpilach.

cascad

Advertisements

7 uwag do wpisu “Wielka rozpustna siódemka – sezon się zbliża!

  1. „Dla mnie Naughty Dog to firma-symbol pokazująca, że biały człowiek jest w stanie ośmieszyć japońskich programistów pod każdym względem.”

    Tak, zwłaszcza że producentem jest Koreańczyk, a projektantem Japończyk… Naughty Dog to firma internacjonalna, Twój tekst jest totalnie bez sensu…

  2. Shadov zasadniczo ma racje, wpadka jakby nie patrzeć. ND to dla mnie przykład świetnej kompani, ale właśnie dlatego bo dobrze łączy cechy zachodnich i wschodnich tytułów, idąc na niewielkie kompromisy – co, wręcz przeciwnie do dużych kompromisów, jakie niestety robią coraz częściej Japończycy – jest plusem.

  3. Widzisz drogi szadobałdostworze gdybyśmy na to w ten sposób patrzeli to większość firm będzie internacjonalnych. Zresztą, przy przeważającej ilości gier gołym okiem można poznać czy były robione w Stanach, w Japonii czy w Europie. I ND są typem ‘amerykańskim’ nawet pomimo posiadania paru azjatów na burcie, filozofia firmy jest ‘ciągła’ i widząc jej dokonania z PSXa a potem z PS2 (tam gdzie już się stali wg Ciebie internacjonalni bo mieli japończyka od poziomów, które zatwierdzał Amerykanin) i teraz z PS3 ciężko oprzeć się wrażeniu spójności. Dodam też, że napisałem dokładnie o programistach, nie o projektancie poziomów czy producencie tylko o tych ludziach, którzy harują, żeby Crash, Jak i Uncharted wyglądały tak niesamowicie jak wyglądają. Ponownie zaliczyłeś fail. Ale nie wstawaj, nie ma po co.

    Żeby Ci to lepiej zobrazować, zanim sobie pójdziesz na dobre (a pójdziesz sobie na dobre, bo cię nie lubię, nie reprezentujesz sobą nic poza rozmazaną szminką, jesteś zaczepny i nie chce mi się z tobą wiecznie użerać, więc będę usuwał twoje dalsze komentarzyki w jakimkolwiek wpisie), pokażę to na przykładzie drużyny piłkarskiej (wiesz co to – taki sport dla zdrowych chłopców): otóż w FC Barcelonie gra całkiem sporo nie-hiszpanów, mimo to grają piękną hiszpańską piłkę. Znajdź analogie z ND i papa.

  4. Sory Arek, ale Shadov ma rację. Zacytowany tekst jest gópi, failowaty, bezpodstawny i brzmi rasistowsko (nawet jak nie było to na serio). Wiem, że napisałeś „dla mnie”, ale mimo wszystko, żeby pisać o wyższości Wielkich Białych programistów nad Miałkimi Zółtymi nerdami trzeba mieć cholernie przekonujące argumenty i olbrzymią wiedzę o grach…

    … Sęk w tym, że ktokolwiek by tak stwierdził udowodniłby, że tej wiedzy nie posiada.

    BTW to też pachnie bullshitem: „Zresztą co ja wam będę mówił – to jest jedyna gra, która zasługuje na miano action adventure naszych czasów.”

    Ke?

    http://www.gamespot.com/games.html?type=games&category=Action+Adventure&platform=1028

  5. Napisałem, że pokazująca, że „biały człowiek jest w stanie ośmieszyć japońskich programistów pod każdym względem.” Czyli innymi słowy pokazują, że „my też umiemy”, nie że „jestesmy najlepsi a japonia to dno”, bo japończycy najczęsciej przodowali w tworzeniu gier, są w tym świetni, nieraz genialni, najbardziej kreatywni. Aczkolwiek takie ND to dla mnie firma, która pokazuje, że zachód tez tak potrafi, zatem wyraziłem swą opinię. Tyle.

    cąłośc rozbija się o wasze zakochanie w Japonii (jakbym ja nie był w tym kraju zakochany) przez co nadinterpretujecie najmniejszą krytykę wobec ich szkoły gier jako zamach na kraj i uznanie rasy żółtej za ludzi niższej kategorii. Chrystusq, nigdzie nic takiego nie napisałem, wszystko sobie sami dopowiedzieliście.

    A link z gamespota mi robi sam wiesz co 😉

  6. No ok, teraz już wszystko jasne. To co napisałeś wyżej było jednak mylące ;P .

    Oczywiście, że „zachód potrafi” równie dobrze i nie tylko ND tego dowiodło.

    To że z gamespotu to inna sprawa, niemniej Uncharted nie jest jedynym tru action-adventure tej generacji, bez kitu ;P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s