District 9 / Dystrykt 9

district-9-trailer

Filmy o obcych robione są na jedno kopyto: albo my atakujemy ich, albo oni nas i na końcu wszyscy są szczęśliwi (z tych co przeżyli), na całe szczęście zdarzają się osoby zdolne do przełamywania nawet tak powszechnych standardów. Neill Blomkamp, dzięki „plecom” jakie zapewnił mu Peter Jackson stworzył zupełnie oryginalne dzieło. W dzisiejszych czasach ciężko to przecenić. Wyobraźcie sobie, że na ziemi żyje prawie 2 miliony obcych, mają swoje baraki i za nic w świecie nie kombinują jak odlecieć… ciekawe?

A jakże! Akcja District 9 dzieje się w Johanesburgu (RPA) nad którym pewnego dnia zawisł gigantyczny statek kosmiczny. Tak po prostu. Ludzie po kilku dniach przedostali się na jego pokład gdzie znaleźli kolonię przypominających krewetki (i tak tu nazywanych) przedstawicieli innej rasy – wygłodzonych, przestraszonych, porzuconych. Po przeniesieniu ich na ziemię i wybudowaniu ogrodzonej kolonii (tytułowy dziewiąty dystrykt) zaczęły się problemy: bo niby co zrobić z milionem nowych ziemskich lokatorów, którzy nie są zbyt skorzy do kontaktu i tak bardzo różnią się od nas jak to tylko możliwe.

district-9

Co gorsze, na tyle się zadomowili, że zaczęli się bezproduktywnie rozmnażać i ich utrzymywanie coraz bardziej podburzało opinię publiczną. Po 20 latach życia w D9 postanowiono przeprawić ich na masową skalę, głębiej w kontynent do nowo powstałego Districtu 10. By jednak to zrobić należy najpierw wręczyć wszystkim „krewetkom” nakaz eksmisji (bo są inteligentnymi formami życia, potrafią się werbalnie komunikować i otrzymali swoje prawa), tak by zadowolić media dbające o humanitarne postępowanie z przybyszami. Do tego zadania wybrano Wikusa – nie do końca rozgarniętego karierowicza. Jak zwykle w takich sprawach bywa, nadeszły komplikacje… uwierzcie, że to ledwie wstęp do filmu a już żałuje że wam go przybliżyłem (sam oglądałem z pozycji widza, który absolutnie nie wiedział czego ma się spodziewać po seansie). Bądźcie pewni, że traficie NARESZCIE na coś nieszablonowego w świecie filmów s-f, który chyba od czasu pierwszego Matrixa nie doczekał się niczego wybitnego. Aż do teraz.

district9tease

Montaż i specyficzne ujęcia kamery budują klimat dokumentu, brudne realia, brutalność, bezwzględność, brak hollywoodzkich gwiazdeczek (bo to, gwoli ścisłości, nie jest hollywoodzka produkcja) i efekciarskich akcji to prawdziwe katharsis dla widza przyduszonego wszechobecną plastikowością dzisiejszej kultury (idealny kontrast dla Transformers 2). Tu naprawdę jest ciężko, tu nikt nie zbawia świata, mimo współpracy kilku osób nie widzimy pięknie kwitnącej przyjaźni, nie ma miłości błyszczącej na tle gigantycznego konfliktu, są za to wielkie interesy małych ludzi. Uderza w tym wszystkim przekaz D9, który można śmiało (choć nie każdy musi to dojrzeć) potraktować za krytykę polityki USA, strasznie ciężko jest też nie zauważyć nawiązań do niesławnego Apartheidu. Obserwujemy ludzkość w naprawdę niezwykłej sytuacji: spotkaliśmy obcą cywilizację, jesteśmy o krok od niebywałego skoku technologicznego ale nie jesteśmy w stanie nawiązać porozumienia w sytuacji gdy, bądź co bądź, to my jesteśmy stroną posiadającą przewagę siłową nad „krewetkami”.

district_9_new_image-10

Efekty specjalne powalają autentycznością – nie wybuchami, nie autami zmieniającymi się w roboty, a autentycznością. Naturalizm z jakim nakręcono tą niezwykle fantastyczną historię powala. Samo obserwowanie dziewiątego dystryktu fascynuje, a tor na jaki wkracza z czasem fabuła zaskakuje (gracze momentalnie skojarzą pewien motyw z głośną ostatnimi czasy grą video). Szczerze; zostałem wbity w fotel i czuję się świetnie, wiedząc, że istnieją jeszcze reżyserzy, producenci i scenarzyści gotowi potraktować swych odbiorców tak serio. Musicie obejrzeć, musicie się zaskoczyć, nie ma innego wyjścia.

cascad

9p

Advertisements

5 uwag do wpisu “District 9 / Dystrykt 9

  1. – Obcy nie mówią po angielsku (yeeey)
    – Nie ma nigdzie amerykańskiej flagi!
    – Ludzi mówią z dziwnym holenderskim akcentem.
    – Nie ma żadnego generała z cygarem (co dziwne bo normalna armia by pocięła ten statek na plastry 😉 )

    To kilka takich smaczków, nie zdradzę pozostałych by nie spojlerować, natomiast doszukałem się też kilka nielogicznych błędów, ale to chyba normalne. Kurdę film zostawił mnie z tyloma pytaniami, że myślałem nad nimi jeszcze przez kilka dni.
    Dobra nieszablonowa pozycja w stylu Impostora.
    Również polecam.

  2. obejrzałem i zgadzam się w pełni. Rewelacyjny obraz, odskocznia od dzisiejszych produkcji tego typu. Rewelacyjna sprawa, polecam każdemu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s