Mass Effect – Poradnik

Powodów dla których warto zagrać teraz w Mass Effect jest mnóstwo (bo trzeba, bo dwójka już w styczniu, bo warto zrobić sobie postać, którą przeniesiemy do kontynuacji, bo cena jest atrakcyjna, bo to świetna gra, bo idealna na święta, bo można sobie wiele przypomnieć i dokonać innych wyborów niż poprzednio etc.), i choć tytuł miał premierę dość dawno temu, to wciąż pozostaje sporo osób, które go jeszcze nie skosztowały. Dla nich, i dla tych, którzy gdzieś utknęli przygotowałem ten oto poradnik, pozwalający poznać najważniejsze zagadnienia gry, bez ujawniania jej fabuły.

_

1.0 Wstęp
1.1 Kreacja postaci
1.2 Opis klas
1.3 Sterowanie
2.0 Ruszamy w kosmos
2.1 Levelowanie
2.2 Upgrade broni
2.3 Tipy waleczne

1.0 Wstęp

BioWare dostarczyło graczom dużej gry, której mechanika może na początku wydać się dość skomplikowana. W tym celu powstał ten tekst: by nakreślić budowę tego niesamowitego świata i pokazać skuteczne metody walki oraz poznać najważniejsze zagadnienia Mass Effect. Jedziemy:

1.1 Kreacja postaci

Na samym początku decydujemy się na jedną z 6ciu klas, wybieramy płeć i tworzymy twarz naszego commandera Sheparda. To jak bardzo piękna/niepiękna będzie nasza facjata nie ma absolutnie żadnego wpływu na wrażenie jakie będziemy robić na spotykanych osobach, zatem granie brzydalem z czołem jak Tytanic nikogo nie powinno martwić. Od tego jak będziemy postrzegani zależeć będzie za to levelowanie postaci (o czym później) i konkretne czyny. Wybór swej przeszłości (np. urodzenie się na ziemi czy stacji kosmicznej) zdecyduje o specyficznym quescie jaki będziemy mogli wykonać w trakcie gry. Co do płci: lepiej mi się grało jako męski Shepard, aczkolwiek aktorka podkładająca głos pod żeńską wersję wypada naprawdę lepiej, zatem… polecam każdemu skończyć grę przynajmniej dwa razy 😉

1.2 Opis klas

Soldier: gość, który może równie dobrze opanować wszystkie cztery rodzaje broni dostępne w grze. Może posiąść zarówno Heavy Armor jak i umiejętność immunity co daje mu możliwość przeprowadzania samobójczych rajdów przez pole bitwy. Adrenaline Burst znacznie wzmacnia obrażenia jakie zadaje uderzając kolbą broni, co często może przeważyć o szybkim zakończeniu potyczki. Jeżeli się odpowiednio zadba o jego sprzęt i zapewni wystarczająco duży pasek zdrowia to przejście gry nie powinno stanowić problemu.

Adept: klasa która najlepiej sprawdza się wyprowadzając ataki przy użyciu mocy, swego rodzaju kosmiczny mag. Bardzo ładnie rzuca przeciwnikami na boki. Najważniejsze w jego rozwoju jest jak najszybsze inwestowanie w moc ofensywną, tak by czas regeneracji kolejnych „triczków” był jak najmniejszy. Szturmowiec z niego nie będzie ale jeśli towarzyszą mu typowo ‚strzelające’ postaci to jest nie do zatrzymania. Heavy Armor nie dla Adepta, choć wcale mu to nie przeszkadza.

Engineer: klasa podobna do Adepta, skupia się na bardziej „technicznych czarach” osłabiając przeciwników i wystawiając ich na ostrzał partnerów. Ponadto dzięki „damping” może blokować podobne umiejętności u oponentów a nawet hakować działa/wieżyczki! Zaleca się jak najwięcej talentów wpakować we wszystkie skille ofensywne jakie oferuje. Zmasowany atak kilku czarów zmieniających statusy oponentów wprowadza w ich szykach taki zamęt, że zachowują się niczym tarcze na strzelnicy.

Infiltrator: hybryda soldiera i engineera. Do ostrzału z daleka ciężko znaleźć kogoś lepszego, ma w zanadrzu naprawdę wiele sztuczek. Może nosić najwyżej Medium Armor, aczkolwiek w połączeniu z wymasterowaną umiejętnością immunity i potężnym shotgunem w parę chwil zmienia przeważającą liczbę wrogów w zgraję przestraszonych dzieciaczków. Warto wykształcić w nim odpowiednio mocną moc sabotage.

Vanguard: hybryda adepta i soldiera. Oprócz wielu biotycznych umiejętności korzysta też z szerokiego asortymentu broni i pancerza. To typowo ofensywna klasa, warto nim rozpoczynać każde starcie od użycia czaru Barrier i marksman, wraz z podnoszeniem i rzucaniem przeciwnikami daje to naprawdę potężny zestaw, dzięki któremu uda się wyjść z najgorszych sytuacji.

Sentinel: najbardziej czarująca postać. Strzelać może właściwie tylko pistoletami, zatem levelowanie go to żadna filozofia – na początku staramy się rozwinąć jak najbardziej nasze ataki i ich zasięg, a gdy już będziemy w miarę pewni swych atutów zadbamy o podniesienie obronnych właściwości. Warto rozwijać Sentinela w miarę równo, gdyż jego moc leży w ilości różnorodnych ataków – tylko jednym, ale dopracowanym, praktycznie nic się nie zdziała.

1.3 Sterowanie

Shepard:

Lewy analog – poruszanie się/ wciskając analoga nasza postać klęczy

Prawy analog – praca kamery

LT – wyciagnięcie ostatnio trzymanej broni

LB – uruchomienie menu wyboru broni (aktywna pauza) zarówno swojej jak i reszty drużyny

RT – Strzał / w zwarciu, uderzenie kolbą broni

RB – uruchomienie menu wyboru czarów (aktywna pauza) zarówno swojego jak i reszty drużyny

Back – rzut granatem

Start – menu

Y – apteczka

X – wyciagnięcie ostatnio trzymanej broni

B – schowanie broni

A – przycisk interakcji z przedmiotami / osobami / bieg (gdy trzymamy broń – sprint)

Góra na D padzie – wskazanie punktu do którego ruszy nasza drużyna

Lewo na D padzie – powrót do defaultowej formacji

Prawo na D padzie – wskazanie celu członkom drużyny

Dół na D padzie – przyjęcie pozycji obronnej przez członków drużyny

Pojazd Mako:

Lewy analog – poruszanie się (w pełnym zakresie! nie ma tu żadnego gazu czy hamulca)

Prawy analog – sterowanie działkiem/ kamerą, przez co ma wielki wpływ na sterowanie

LT – celowanie działkiem

A – skok

B – wyjście z pojazdu

RB – strzał pociskiem

RT – strzał z karabinu

X – powrót na Normandie

Y – naprawa pojazdu

2.0 ruszamy w kosmos

Szczegółowy opis Mass Effect nie ma sensu – nie oszukujmy się, całej roboty jaką by było opisanie krok po kroku każdej misji oszczędziła mi mapa. Gdy znajdujecie się na jakimś terenie i nie wiecie co robić, wchodzicie do menu i jedno spojrzenie wskaże wam punkty do których należy się udać (charakterystyczne ikony: X lub !, ewentualnie wszystko co pomarańczowe). W czasie wykonywania misji pobocznych wszystkie współrzędne pojawiają się w menu journal. Dlatego też, zamiast prowadzenia za rączkę w grze w której i tak nie można się zgubić, sprzedam wam parę cennych porad ułatwiających wszelkie potyczki i uprzyjemniając ten niesamowity tytuł:

2.1 Levelowanie

Oczywistym jest, że każdą z klas się inaczej rozwija, jednak wydanie pierwszych talentów ma szczególnie ważne znaczenie. Wybierzcie sobie jedną broń i inwestujcie w nią tak długo, jak długo eksterminacja wrogów nią nie będzie przebiegać płynnie, potem ewentualnie pakujcie następną. NIE MA sensu starać się prowadzić kilka pukawek naraz, bo wrzucenie ich na odpowiedni poziom daje ciekawsze rezultaty niż posiadanie kilku ledwo rozwiniętych. Zresztą, jedna odpowiednio silna wsparta mocami jest wystarczająco uniwersalnym sprzętem. Wyjątkiem jest oczywiście broń snajperska – tu tylko od was zależy czy chcecie z niej korzystać, mi w całej grze się praktycznie nie przydała, dopóki nie zachciało mi się robić achievementów.

W kwestii inwestowania w moce są dwie drogi, z tych biotycznych najbardziej przyda wam się lift i throw czyli podniesienie i rzut. Uwierzcie, że rozproszenie gromady wrogów dzięki tym dwóm odpowiednio rozwiniętym czarom to kwestia chwili. Jeżeli chodzi o moce skupione na technicznym aspekcie to moim zdaniem przoduje Sabotage i Overload, pierwsze przegrzewa broń przeciwnika a drugie zdejmuje z niego tarczę. Stasis jest absolutnie nieprzydatne, gdyż zatrzymuje przeciwnika na kilka sekund jednocześnie… nie pozwalając mu zadać obrażeń.

To są najprostsze i najskuteczniejsze comba – nie ma to jak sprawić by przeciwnik był bezbronny i rozproszony, wrogów najlepiej eliminować pojedynczo. Bardziej zaawansowani gracze odkryją jednak szybko, że ciekawe efekty można osiągnąć przy pomocy AI hacking (maszyny zaczynają wtedy atakować swoich) i Singularity miotające kilkoma oponentami naraz.

Ponadto mamy do dyspozycji takie statystyki jak Charm/Intimidate, które otwierają nam nowe możliwości dialogowe. Pierwsza opcja pozwoli rozwiązać kilka konfliktów w pokojowy sposób, druga jest dużo bardziej cięta. Dzięki ich rozwinięciu można poznać lepiej grę, a także uzyskać achievement za bycie wystarczająco złym/dobrym. Mimo to, zalecam w nie inwestować po uzyskaniu w miarę reprezentatywnego sprzętu i mocy bojowej, bo Mass Effect to jakby nie patrzeć w większości starcia, których nie da się uniknąć, a wtedy nasz cały rozległy słownik możemy sobie w ucho wsadzić.

Mega ważną sprawą jest też nabić Spectre Training na tyle by zdobyć skill Unity – czyli przywracanie do życia padniętych członków drużyny. Znacznie rozwija to nasze możliwości na polu walki.

Zwróćcie uwagę, że pakując talenty w pistolet odkryjecie rewelacyjny skill marksman, pozwalający przez pewien czas zadawać większe obrażenia kosztem mniejszego przegrzania broni. Najlepsze na wrogów z mocnym pancerzem, w chwilę można ich zdjąć niczym zwykłego szeregowca, równie skuteczne gdy zalewa was fala zombiaków.

2.2 Upgrade broni

W menu poza wybraniem ciekawej broni dla naszych podopiecznych możemy w nie wrzucić wszelakie upgrade’y (niczym kulki materii z FF7) wciskając X. Najważniejszą ich właściwością jest chłodzenie broni, dzięki temu można przeprowadzać dłuższe ataki co przydaje się przy praktycznie każdym mocniejszym przeciwniku. Dobrze o to zadbać.

Jeżeli chodzi o upgrade’y amunicji (ich slot jest obok broni) to proponuję wszystko co zwiększa damage, ewentualnie zabiera specyficzne obrażenia (toxic +40% na przykład sprawdza się wyśmienicie na organicznych przeciwników). Co prawda jest w czym wybierać ale pocisk to pocisk – tu nie ma co kombinować tylko skupić się na jego sile.

2.3 Tipy waleczne

By przykleić się do jakiejkolwiek osłony trzeba mieć na wprost niej ustawioną nie tylko postać ale i kamerę, warto jak najszybciej to opanować.

Sterowanie Mako nie jest trudne, trzeba tylko pamiętać, że to nie wóz szturmowy a zwiadowczy. Staraj się jak najczęściej korzystać z zoomu i zdejmować przeciwników z dalszej odległości. Walka z działkami, przy zwiedzaniu obcych planet często stanowi problem – warto ustawić się na wzniesieniu tak by większość z ich szałów nigdy do nas nie dochodziła. W starciu z robalami można przeskakiwać nad wysyłanym przez nie kwasem o czym wiele osób zapomina.

Pamiętajcie, że lecząc Mako nie można się poruszać, zatem wypada to robić z daleka od wrogów.

Gdy już macie umiejętność unity opłaca się schować za zasłoną i wysyłać na przód swych towarzyszy (strzałka w górę) nie dość, że wywabią ukrywających się wrogów, to jeszcze zadadzą im sporo obrażeń, ściągając uwagę. Jeżeli oddziały przeciwnika będą zbyt liczne, to się nie martwcie – dalej prowadźcie ostrzał z bezpiecznej pozycji czekając na ruch oponenta. Potem wystarczy przywrócić do życia swoją drużynę i przy odrobinie szczęścia będą dokładnie za plecami oponentów. Ta taktyka przydaje się zwłaszcza na wyższych poziomach trudności.

Początek walki zawsze należy do was, nie może być innej opcji: gdy tylko cokolwiek na was wyskakuje, robicie RB i wyrzucacie na to czary każdego z trzech członków drużyny. Czas na szukanie osłony i zmianę formacji jest zaraz po tym.

Jeżeli bawicie się w snipera to koniecznie załóżcie na swą broń upgrade wspomagający stability. Reszta dopałek też się przydaje, jednak szybkie celowanie to tu podstawa.

Korzystanie z granatów to niezbyt skuteczna i szybka metoda eliminacji, ale nie należy o nich zapominać (tym bardziej, że po upgrade’owaniu zyskują sporą moc) ani ich oszczedzać: w strefie ostrzału liczy się tu i teraz.

…..

Powyższa mini-solucja powinna wam pomóc, nie odkrywając żadnego z wątków fabularnych, w odnalezieniu się we wspaniałym uniwersum stworzonym przez BioWare. Życzę miłej zabawy – i błagam, nie spieszcie się, bo Mass Effect aż żal kończyć. Rewelacyjna gra.

cascad

Reklamy

5 uwag do wpisu “Mass Effect – Poradnik

  1. Język polska, trudna język? Pomijając to, że nie cierpię kalki angielsko-polskej (wymasterowany, soldiera itp – jak musisz to pisz poprostu angielskie nazwy a nie spolszczaj je!), sekcja Upgrades woła o pomstę do nieba ale to wyjątek. Reszta zawartości na dobrym poziomie.

  2. po to używam angielskich nazw klas, żeby opis był dla osób grających w angielską wersję gry. Gdy autorzy nazywają kogoś soldier, to nie będę tego ludziom spolszczał na siłę, gdy w grze mają soldiera, nie żołnierza.

    co do ‚wymasterowany’ to nigga please 😛 używam słownictwa graczy, bo jestem graczem, lubię to i nie przyłączam się do walki o zachowanie czystości języka polskiego. Jestem za czystością języka nerdów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s