Najczęściej ogrywane tytuły 2009 roku

Gal nigdy za mało – po wspólnym rozdaniu nagród dla gier, które ukazały się w 2K9 zebraliśmy się z boromim by zrobić małe top 10. Tym razem dostajecie od nas absolutnie subiektywne listy gier, przy których spędziliśmy najwięcej czasu w przemijającym roku. Są one o tyle ciekawe, że prawie zupełnie nie pokrywają się z naszymi poprzednimi typami. A zatem na co, poza śledzeniem branży, marnowalismy czas? Sprawdźcie:  

…..

dziesiątka cascada:

Mass Effect

Wykonałem drugie podejście do tej gry doznając olśnienia. Rewelacyjny, bezkonkurencyjny action-shooter-rpg połączony z niesamowitą space operą. Zakochałem się w tym uniwersum, w bohaterach, w fabule, w tym jak wyglądają dialogi, jak są zagrane… zwyczajnie zacząłem żyć Mass Effectem. Cudo.

…..

Super Robot Taisen OG Saga: Endless Frontier

Często próbuję dziwnych japońskich RPGów na DSa i często szybko je sobie odpuszczam… nie tym razem, humor, świetna grafika, animacja i naprawdę miodny system walki mnie przykuły do dwuekranowej konsolki. Zaprawdę – tak dobrze w turowym RPGu nie walczyło mi się od dawien dawna. Zakręcona, nie stroniąca od żartów fabuła tylko utwierdza mnie w przekonaniu o tym jak świetna jest to gra.

…..

Ratchet & Clank

Zachciało mi się znowu ukończyć na 100% i to zrobiłem. Prawdziwy kubeł świetnie zbalansowanej zabawy wciąż nie może się zestarzeć. Platformer czy strzelanina? A kogo to obchodzi, skoro gra jest ponadczasowa, wymagająca i długa. Same krajobrazy dalej potrafią się podobać za sprawą udanego designu, scenariusz pełen wybitnych żartów w stylu kreskówek Warner Brosa po prostu rządzi.

…..

Beautiful Katamari & We Love Katamari

Keita Takahashi stworzył klimatycznego i grywalnościowego giganta, którego w moich oczach nie pogrąży nawet fatalna polityka Namco. Owszem – We Love i Beautiful, wypadają średnio przy klasycznym Katamari Damacy, ale takim maniakom jak ja nadal sprawiają tonę radości. Spróbować i przepaść.

…..

The World Ends With You

Tematyka, która mnie bardzo kręci to wygląd współczesnej Japonii, architektura tamtejszych miast i obyczaje w nich panujące. Dzięki TWEWY mogłem nareszcie w anglojęzycznej grze przenieść się do Shibuyi i inaczej spojrzeć na to miejsce. Mega przyjemny model rozgrywki, rewelacyjny soundtrack i ciekawe umieszczenie jRPGa w urbanistycznym klimacie naprawe mnie wkręcił.

…..

Ninjatown

Tower defense z ninja? Biorę w ciemno! Naprawdę udana gra o której niestety było zbyt cicho w tym roku. Naprawdę brałem ze sobą wszędzie DSa tylko po to by porozstawiać swych wojowników po planszy i obserwować jak niszczą napastników. Odpowiednie manewrowanie poziomem trudności wpłynęło tylko na emocje jakie towarzyszyły mi w zabawie. Pod koniec jest wymagająco!

…..

GTA: Chinatown Wars

Dwuwymiarowe GTA na najsłabszej z obecnych na rynku konsol wyrosło na jednego z największych killerów 2009. Powrót do korzeni i niesamowite urozmaicenie rozgrywki przez użycie ekranu dotykowego z miejsca mnie zdobyły. Ta gra ma serce, zadziwia i wynagradza trud włożony w pokonywanie kolejnych misji. Miasto w kieszeni.

…..

Quake Live

Wielki sieciowy fenomen, którego także postanowiłem spróbować i nie powiem – przez dwa miesiące całkiem często odwiedzałem serwery Quake Live. Bardzo szybkie, wymagające masę zacięcia wyżynanie w FPP wciąż ma tę moc. Potrzebna jest mała instalka, nie najszybsze łącze, przeglądarka i… już jesteśmy w tym świecie. Bardzo udany eksperyment, który pokazuje, że jak się chce to można.

…..

PES 2009 & 2010

Nigdy się nie pozbędę wirusa, którego wszczepiło mi lata temu Konami. To już trzecia generacja konsol na której prowadzę swoją drużynę w master league i nie mogę się znudzić. Irytuję się przy tych grach, klnę jak szewc z ADHD, wrzeszczę, mam ochotę wyrzucić konsolę przez okno… a potem wygrywam mecz i jestem z siebie dumny jakbym uratował dziecko z pożaru. Fenomen.

…..

Assassin’s Creed II

Świeżutki tytuł, który zdobył moje uznanie. Po niezbyt ciekawym początku szybko wkręciłem się w Renesansowy świat (choć to nie to samo co hasanie po Jerozolimie…) i bawiłem się nowościami w gameplayu. Przygoda jest długa, oferuje naprawdę sporo atrakcji i jest w niej coś co zachęca do powrotu i szukania sekretów. Naprawdę lubię gry Ubisoftu, to jest ich kolejna świetna pozycja. Nie ma to jak wbić dwóm strażnikom ostrze w szyję.

…..

dziesiątka boromiego:

Jak II

Za sprawą tej produkcji odkryłem u siebie masochistyczne skłonności. Serio, jako żem jest średnio uzdolnionym graczem, niektóre misje zdarzało mi się powtarzać kilkadziesiąt razy (sic, chyba jeszcze żadna gra mnie tak nie zmotywowała), a jednak… dałem radę. Wspaniała sandbokso-platformówka o boskim klimacie i rewelacyjnej fabule. Perełka, można grać i grać. Aktualnie kołuję sobie trzecią część trylogii.

…..

Golden Sun 1 & 2

A jakże – na wieść o oficjalnej zapowiedzi upragnionej, wymodlonej, wytęsknionej kontynuacji, serce me na nowo zapłonęło miłością do tej serii. Nie wiem który już raz wymęczyłem w tym roku obydwie produkcje… i powiem, że jestem z tego powodu szczęśliwy. Nie zestarzały się ani trochę (ok, oprawa to co innego), wciąż zaskakująco-zaskakująca fabuła przyciąga. Oby tylko Camelot nie dał ciała na DeeSie…

…..

Bioshock

Tak, tak – rok 2009 minął mi pod znakiem nadrabiania x-boksowych zaległości. Bioshock mnie urzekł. To prawda, że po pewnym czasie robi się z niego dość trywialny FPS. Ale nie zmienia to faktu, iż… gra jest przebogata. Uwielbiam produkcje osadzone w ciekawych, oryginalnych realiach, posiadające jakieś tam walory poznawcze. Bioshock właśnie taki jest. Sander Cohen, Andrew Ryan i reszta tałatajstwa zwyczajnie wciągnęli mnie do podwodnego miasta… na tyle, że jestem w trakcie czytania jednego z deklarowanych źródeł inspiracji twórców – „Atlasa zbuntowanego”, autorstwa Ayn Rand. Bagatela 1300 stron.

…..

Prince of Persia

Zakochałem się w tej grze. Nie chodzi tu nawet o jej oprawę, która – o dziwo – niespecjalnie mnie urzekła. Ale nowy PoP wzbudził mój zachwyt i nie pozwolił o sobie zapomnieć choćby ze względu na samą końcówkę, w którą mógłbym grać bez końca. Poza tym, powrót do klasycznej (biorąc pod uwagę „nowożytnego” Księcia) konwencji baśniowej to imo strzał w dziesiątkę. Czy muszę wspominać jeszcze o wyczuwalnej i sugestywnie oddanej więzi pary bohaterów? Zdecydowanie piękny tytuł; mógłbym grać i grać dla samej pary bohaterów.

…..

Brutal Legend

BL nie jest grą-ideałem. Wady ma, jednak dostarcza masę rozrywki na poziomie. Przede wszystkim kupiła mnie doskonałymi dialogami, swobodą jaką odznacza się voice acting i rewelacyjnym designem świata. Oprócz tego, produkcja ta w bardzo fajny sposób rozwija pomysł hybrydy RTS-a i akcji, który widzieliśmy już parę ładnych lat temu w Giants: Citizen Kabuto. Świetna gra o luzackim stylu, która oczywiście nie każdemu podejdzie ze względu na podejmowaną (i wyśmiewaną) tematykę.

…..

Call of Juarez: Bound In Blood

Nowy CoJ przykuł mnie na naprawdę długi czas do konsoli. Owszem, jest to FPS niedopracowany, ale nie stanowi to znaczącej przeszkody w docenieniu świetnej fabuły stworzonej przez panów z Techland. Wydarzenia historyczne w tle, ciekawe realia i dwuznaczne postępowanie bohaterów… tak, „Więzy Krwi” to przede wszystkim znakomicie opowiedziana historia braci McCall, skłaniająca do kilkukrotnego jej obejrzenia.

…..

God of War I & II & CoO

Wreszcie mam za sobą obydwie części GoW-a i mogę ze spokojem (odkładając w tym czasie grosz do grosza na PS3) czekać na tą ostatnią. Na „do widzenia” odświeżyłem też sobie PeeSPowego spin-offa (tak, w chwili w której piszę te słowa jestem… szczęśliwym posiadaczem 4 stówek, zaś handheld powędrował w Świat 😉 ). Powiem jedno – ta seria ma moc. Naprawdę, rzadko udaje się połączyć widowiskową siekę z świetną i przejmującą fabułą. Sony, chylę czoła.

…..

Gears of War I & II

Opowieść o Kratosie nie jest jedyną, sygnowaną skrótem „GoW”, w którą w 2009 roku grałem. Odkrywając co ciekawsze eksy z X360, ogarnąłem i tą serię. I o ile w przypadku Boga Wojny druga część przebiła zdecydowanie pierwowzór, o tyle w przypadku batalii z Szarańczą sprawy mają się dokładnie na odwrót… co nie zmienia faktu, że w obydwie odsłony grało mi się wspaniale, a ciężki, przysadzisty klimat tej serii czyni z niej jedno z moich najważniejszych growych doświadczeń ’09. Nawet, jeżeli było ono sporo spóźnione.

…..

Super Mario 64

Przy okazji zbierania materiału do wideorecenzji przypomniałem sobie urok tej gry… i wsiąkłem. Na dobrą sprawę, cały ostatni miesiąc 2009 roku upłynął mi w rytmie radosnych grzybiarskich melodyjek. Ta produkcja jest cudna i – nawet, jeżeli dzisiejszy gracz może mieć spore trudności w przełączeniu się z „bum-pierdut-jabadaba” stylu dzisiejszych produkcji, to i tak próbować jej warto.

…..

Pokemon: Heart Gold & Soul Silver

Jeszcze się pytacie? Najlepsze Pokemony, generacja na której zjadłem swoje małoletnie ząbki doczekała się remake’u, a Wy się dziwicie że pełnoletni już człowiek jara się 68 levelem u swego pikacza? No ludzie, błagam… ;]

…..


Jak widać grania było co nie miara, a tytuły które zamęczaliśmy były naprawdę przeróżne. Kilka sprzętów, gatunków, gry stare, nowe, świeże, zapomniane… cóż, pasji się nie wybiera 😉 a wy w co najczęściej graliście w 2009?

boro&cascad

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Najczęściej ogrywane tytuły 2009 roku

  1. Wszystkie tytuły oczywiście znam, ale grałem tylko w część z nich. Z racji kupna PS3 mogłem wreszcie zagrać w Ratchet & Clank Future: Tools of Destruction, zetknąłem się na trochę z Quake Live, ale po raz kolejny udowodniłem sobie, że lepiej jest mi z UT. Dalej unikam serii AC – po inFamous nie mam w ogóle ochoty na sandboxy w najbliższym czasie, niezależnie jak dobre. Właśnie jestem też świeżo po BioShocku – gra jest świetna, o czym pisałem ostatnio u siebie. Dalej czekam na możliwość zagrania w PoP-a, CoJ i Brutal Legend. God of War 1, 2 i na PSP mam ograne już lata temu, ale w wakacje faktycznie ukończyłem je po raz kolejny, aby odświeżyć sobie pamięć przed „trójką”. A z racji na to, że mój kumpel kupił sobie X360, grywam ostatnio także w serię Gears of War w Co-op, szykujemy się do Army of Two, a i wczoraj posiedzieliśmy 6 godzin na Tekken 6.
    Ogólnie w 2009 roku było jeszcze całkiem sporo innych gier, w które zagrałem. Standardowo, raczej nie były to nowości, bo mam jeszcze parę gier do nadrobienia sprzed lat, ale warto jest nadmienić sporo indie games, w jakie grałem: World of Goo, Braid, teraz gram w VVVVVV, a i klon Diablo – Torchlight.

  2. Gry od Cascada:

    – Mam ME, ale chyba jestem jakiś inny (żeby nie mówić negatywnie) ale nie wciągnął mnie. Co innego np. brata który przeszedł 3 razy.
    – R&C to jedyna gra jaką miałem na PS2 i przeszedłem. Było warto.
    – Gry na DS. GTA jest dla mnie tak zajebiste że myślę że nie wolno go piratować by dać na nim zarobić Rockstarowi, ale nie mam aż tyle pieniędzy na grę na DS -120 zł. A Ninjatown nie czaje ;p
    – Quake Live – grałem dosyć dużo ale ostatnio mam przerwę z powodu urazy ręki
    – AC2 – dla mnie gra roku, jedna z najzajebitszych gier w jakie grałem. Całą gra ogólnie pełna zajebistych pomysłów, zajebiście dopracowana i zajebista fabuła. Tak, fabuła. Chodzi mi raczej o wykreowany świat i wyjaśnienia całej historii, jest to dla mnie genialne. Fabuła dla ludzi którzy oczekują czegoś więcej od scenariusza niż ratowania księżniczki i nie ogarniają rozbudowania ME.

    Boromi:
    – JAK 2 – ja wolę Ratchet & Clank, ale to sprawa gustu.
    – Bioshock byłby już mój gdyby nie to że przed świętami nie było go w żadnym sklepie. Muszę kupić po ogarnięciu nowych zakupów.
    – PoP – nic mnie do tej gry nie przekonuje, a najmniej to że pojawiamy się zaraz obok po każdym upadku. Chyba już nic mnie nie przekona, nawet zuzzie i Cascad gdy chwalą go w swoich wpisach.
    – BL – wspominałeś już w Gaminatorze o tej grze. Bardzo ciekawa. Ale mnie nie przekonuje, jest wiele innych gier ciekawszych.
    – CoJ – nie będzie mój głównie ze względu na brak co-opa/split-screena. To dla mnie podstawa ponieważ wszystkie gry przechodzę wraz z bratem. Ale na pewno jest to sukces Polaków. Pokazują że potrafią robić dobre gry. Kiedyś zagram na pewno.
    – God of War – gdy myślę o tej grze to biję się w pierś z smutku. Dlaczego sprzedałem PS2?
    – Gears of War – za jedynkę dopiero się wezmę. W dwójkę grałem więcej niż w jakąkolwiek inną grę na Xboxie 360. Gra genialna. Dopracowana. Nie srajcie na multi. Grajcie!
    – SM64 – próbuję się wciąż przekonać do wersji na DS
    – Pokemon – przy tej grze najdłużej spędziłem czas przy PC podczas jednego posiedzenia. Tak, PC. Grałem w Gold z GBC na PC przez emulator. W emulatorze nie zapisywała się gra dlatego grałem długo. 7h. Dla niektórych cienko, ale dla mnie najdłużej.

    Przepraszam za błędy, ciężko się piszę z złamaną ręką.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s