Kupujesz = głosujesz

Nasz portfel to nasza sprawa. Ciężko o bardziej oczywiste stwierdzenie. W szeroko pojętej branży rozrywkowej portfel nabiera jednak trochę innego znaczenia, to sposób głosu. Coś jakby droższy sms wysyłany na to, która „gwiazda” tańczy lepiej. Codziennie, co tydzień, co miesiąc, bierzemy udział w niekończącym się referendum. Nie śmiałbym się do tego przyczepić, gdyby nie to…

Działo się – szybki przegląd newsów #9

Czas na powrót małego zbierania informacji. W mijającym tygodniu działo się sporo – najwięcej w obozie Microsoftu, który chce się odbić za zeszły rok i zaczyna działania marketingowe na szeroką skalę, szykując sporo nowych tytułów na swą maszynkę. Głośnych tytułów. Z warkotem piły w tle. I Polakami na pokładzie.

Conan [X360, PS3]

Szerokie bary, napompowany biceps i niezbyt śliczne rysy twarzy. Tak najszybciej można opisać Conana – barbarzyńcę, który stał się ikoną popkultury dzięki rewelacyjnej serii książek Roberta Howarda i wyrazistym filmie z Arnoldem Schwarzeneggerem. Gier z Cymeryjczykiem również nie brakuje, niestety większość z nich to kiła, mogiła, rabarbar z rosołem… większość. Nie wszystkie. Nie szpil tutaj…

A w dÓpie mam racery i FPSy: Majin, Nier & Enslaved!

Najlepsze gry to ciekawe gry. Nowe, świeże, zaskakujące, pełne barw. Dlatego też, od pierwszych zapowiedzi uważnie wyczekuje nie głośnych hitów jakie zapowiedziano na 2010 rok (poza Red Dead Redemption rzecz jasna), tylko pewnej trójki tytułów. Są to Majin, Nier i Enslaved. Wierzę, że wyjdą z nich mocno przypieczone, słodkie, pyszne naleśniory (wtf?).

Who ya gonna call? GhostClothing!

Kolega mój serdeczny, abrasante (z karawana.eu)  postanowił otworzyć sklep z ciuchami dla graczy, sprawdźcie to! [cas] Na świeżo powstałej stronie ghostclothing.eu macie możliwość zamówienia pierwszej koszulki. Produkcja jedynie 100 egzemplarzy gwarantuje, że nie będziecie na każdej imprezie mijali kilka osób w takim samym ubraniu.

Pograne: God of War 3

Dzięki uprzejmości pewnego szalonego myśliwego (poważnie) pracującego w jednej z polskich sieci sprzedających ludziom gry, płyty i sprzęty o zawyżonej cenie, miałem ostatnio okazję zaznajomić się z God of War 3. Towarzystwo miałem liczne i krzyczące na widok najgłupszej nawet rzeczy („ej, patrz ten krzak!”), mimo to wrażeń było tyle, że wystarczy na napisanie krótkiej…