O Limbo [XBLA]

Gry dostępne w cyfrowej dystrybucji coraz częściej zahaczają swą jakością i hypem o tytuły dystrybuowane drogą pudełkową. Pierwsze przecieki dotyczące Limbo momentalnie przyciągnęły uwagę mediów i graczy swą świetnie wystylizowaną grafiką (czerń, biel i odcienie szarości). Mnie też udało się uchwycić. Dwuwymiarowy platformer pełen zagadek okraszony atmosferą horroru to coś na tyle unikatowego, że nie wypadałoby go odpuścić. I nie odpuściłem.

Określenie „pełen zagadek” może być niezbyt dokładne gdy mowa o Limbo, jednak budowa poziomów i ilość pułapek czyhających na bezimiennego bohatera niejako same nasuwają na język to określenie. Gameplay wygląda w zasadzie tak: idziemy przed siebie, dostrzegamy punkt w który chcemy dotrzeć i kombinujemy ile wlezie by się do niego dostać. Przestawiamy drabiny, szukamy dźwigni, bawimy się odpowiednim timeing’iem, przesuwamy przedmioty. A potem to powtarzamy, i znowu, i znowu. Najfajniejszą sprawą jest konkretne zróżnicowanie każdej szarady wymagające od nas abstrakcyjnego myślenia.

Na początku dręczyć nas będą gigantyczne pająki i niezidentyfikowane dzieci wypatrujące naszej śmierci, z czasem jednak podejmiemy walkę z wodą, tajemniczymi robakami przejmującymi kontrolę nad naszym umysłem (na chwilę zmieniamy się w idące przed siebie zombie), śmiertelnym prądem i grawitacją. Oczywiście bez przerwy musimy zwracać uwagę na wystające zewsząd kolce i wysokości z których upadek kończy się przeprowadzką do zaświatów.

Praktyczny brak udźwiękowienia, absolutny brak fabuły, minimalistyczna oprawa (ale ze świetną fizyką obiektów i animacją) i rewelacyjne projekty poziomów tworzą z Limbo konkretne wyzwanie. Grając w tą grę chłoniemy atmosferę miejsca w którym nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć (nasza postać potrafi tylko chwytać przedmioty i niezbyt wysoko skakać – John Rambo Mode: off), zmagając się z dość wymagającymi przeszkodami. Jest to o tyle atrakcyjne, że zarówno animacje śmierci są zróżnicowane, jak i checkpointy usiano strasznie gęsto, tak by w nikim nie obudziły napadu frustracji. Ta dopadnie tylko tych najbardziej narwanych, którzy przeoczą zbyt dużo szczegółów, blokując się na danej lokacji na dłuższy czas.

I dla nich będzie to odpowiednia gra – stanowiąca ciekawe, stylistycznie cudowne, wyzwanie na kilka godzin. Osoby o dużej wprawie w tego typu grach, mające smykałkę do wszelkiego rodzaju „wyobrażania” sobie rozwiązania zagadki i wprowadzania go w życie, dostaną zabawę na około 3-4 godziny. Przy 1200 MSP jakie trzeba obecnie wyłożyć na ten tytuł to trochę za mało… na szczęście achievementy skupiające się na podłym zbieractwie i nadludzkiej perfekcji (np. przejście gry przy jednym posiedzeniu, umierając nie więcej niż pięć razy) potrafią zmotywować do ponownego sięgnięcia do mrocznego lasu na końcu którego czeka dziewczynka do uratowania.

Limbo nie jest dla każdego, ale jest oryginalne, oldschoolowe i budzące fascynację. Przy tym tytule bez wahania będziecie mogli wcisnąć pada w ręce „niegraczy” goszczących w waszym domu. Z pewnością się zdziwią widząc jak ciekawym i wymagającym doświadczeniem potrafią być gry video.

cascad

Reklamy

5 uwag do wpisu “O Limbo [XBLA]

  1. Ech – limbo to jedna z tych produkcji, w które zagrałbym, gdybym miał na czym. Klimat po prostu wylewa się ze screenów. Ogólnie – elektroniczna platforma coraz bardziej mi się podoba – zarówno na PSN jak i XBL można często znaleźć tytuły ciekawsze, niż te stojące na półkach.

    Fajny, lekki tekst.

    • mam tak samo – przyznam, że pozycje bezpudełkowe na XBLA i PSN strasznie mnie do siebie ciągną… do końca roku wyjdzie w zasadzie 5 gier AAA, które mnie interesują. Na serwerach MS wisi za to masa perełek, w które będę z chęcią inwestował

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s