Smutna generacja Zachodu uratowana przez wspaniałych Japończyków

mgs5 Mijająca generacja zepchnęła na ubocze ukochane japońskie gierki, które są esencją konsol czy ktoś tego chce czy nie. Teraz szykuje się ich wielki comeback.

_______________________________________________
 

Czy lata panowania PS3, X360 i Wii były nieudane? Nie, ale do rewelacji też im trochę zabrakło. Najbardziej bolesne było to, że serie takie jak Resident Evil, Street Fighter, Final Fantasy, Tekken, Devil May Cry i Pro Evolution Soccer praktycznie przestały mnie obchodzić, nie mogąc równać się odsłonami z poprzednich platform. Żeby nie było – bawiłem się przy nich, ale nie tak jak kiedyś* i nie dlatego, że zdziadziałem. One zwyczajnie przestały się rozwijać. Mimo to, piszę ten tekst z radości. Po latach panowania zachodniej szkoły gier, skupionej przede wszystkim na zżynaniu od siebie sposobów na strzelanie do pamperków, Japonia zalicza mały come back i utrzyma jeszcze tę generację przy życiu, stając się bohaterem ostatniej akcji. Banzai.

 

persona-5

 

Nadciąga Persona 5, Dark Souls II i Drakengard 3, a przy odrobinie szczęścia jeszcze Yakuza: Ishin (co piszę lewą ręką bo prawą ocieram łzy wywołane brakiem piątki). Nad nimi unosi się niesamowicie wyglądające Mobile Suit Gundam Extreme VS Full Boost będące ostatnio na celowniku wszystkich ogarniętych importerów. Warto też pamiętać o currengenowej wersji Metal Gear Solid V, poza tym Ranko Tsukigime’s Longest Day również może się okazać czymś ciekawym.  To wyjątkowo smakowity zestaw. A biorąc pod uwagę zaległości z ostatnich lat i wciąż napływające gry z głównego nurtu na obecną generację, można sobie śmiało usprawiedliwić brak parcia na next-geny… a już na pewno do chwili gdy nie pojawi się na nich coś naprawdę przełomowego. Japończycy nareszcie zdobyli się na mocny cios i w przeciągu najbliższych miesięcy wypuszczą taką wiązankę, jakiej nie robili dobre 5-6 lat. Będzie tak konsolowo, że wzruszam się na samą myśl, a to co się dzieje z tyłu – na handheldach – tylko to potwierdza. I tak właśnie powinno być od samego początku, bo choć bawiłem się genialnie przy wielu grach developerów z Ameryki i Europy, to wyraźnie brakowało im przeciwwagi. Świetne rzeczy ze Wschodu wychodziły zbyt rzadko i potrafiły być tak niszowe, że wiedziały o nich tylko ciężkie przypadki, które potrafią wczuwać się na kilkadziesiąt godzin w bieganie nastolatkiem po losowo generowanym korytarzu. W rezultacie zepchnięto masę oryginalnych tytułów na margines – może teraz uda się to naprawić.

 

_____________________ street fighter honda

 

*Moje ulubione części tych serii:

RE:DS

SFIII3rd Strike

FF7

TK3

DMC(1)

PES3

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s