Jeszcze kilka słów o Metal Gear Solid

Był rok 1998, kolejna dwuwymiarowa seria czekała na swój debiut w 3D. Hideo Kojima miał doskonałą okazję by pokazać, że nie bez powodu pokłada się w nim wielkie nadzieje. Gra trafiła do sklepów, potem do rąk graczy, następnie do czytników ich PSXów i serc… na samo dno. Metal Gear Solid stał się symbolem jakości.

Zawirował świat – Kojima robi grę!

Tak jest. Śledząc serwisy newsowe, ciężko nie natknąć się na krzyczące domysłami artykuły o tym, że właśnie trwają prace nad nową grą Hideo Kojimy. Z tej okazji Konami otwarło pustą… tzn. tajemniczą stronę: wrzuciło w nią zegar, cyferkę i drzewka. Oczywiście to wystarczyło by podniecić pół świata. Czasem naprawdę mało nam potrzeba.

Rok 2008 a granie – Peace Grenade nagradza na wielkiej gali

Początek nowego roku stanowi wyśmienitą okazję do podsumowań poprzedniego. Przeróżne serwisy tradycyjnie zestawiają ze sobą gry które ukazały się na przestrzeni ostatnich 12stu miesięcy i wyróżniają je w poszczególnych kategoriach. Granatierzy nie gęsi i swe nagrody też mają. Co prawda przyznajemy je pod innym kątem, ale i tak są równie cenne 😉

Solidny Wąż – Legenda z PSXa

Przełom – mocne słowo a często nadużywane. Szczególnie gdy mówi się o grach, zwłaszcza tych legendarnych. Trafić do ich grona można na dwa sposoby: wykorzystując znane już rozwiązania we wręcz rewelacyjny, nowy sposób lub też najzwyczajniej samemu je wprowadzić (wtedy występuje nasz ukochany ‘przełom’). Tworząc Metal Gear Solid, Kojima korzystał z obu, przetwarzając patenty które…